ENGZaloguj

Moje zdjęcie nr 9

Imię i nazwisko: Marcin Pyć 16-08-2022 11:33 (czasu letniego)

Miejsce zamieszkania: Stalowa Wola

E-mail: admin@mpyc.pl

Facebook:

Kod QR do moich danych kontaktowych

V-card (kod QR):

"Człowieka z charakterem pociąga to co jest trudne, ponieważ dopiero w zmaganiach z trudnościami potrafi uświadomić sobie własny potencjał"

BLOG TURYSTYCZO- KRAJOZNAWCZY- MARCIN PYĆ

Logo bloga BTK MP

Autor wpisu: Marcin Pyć Data wycieczki: 19.04.2019 [Cofnij]

Tytuł wpisu:

Wycieczka w Beskidzie Sądeckim na trasie Jaworki- Pokrywisko- Wlk. Rogacz- Radziejowa [K.G.P.]- Przehyba- Sewerynówka- Bacówka PTTK "Pod Bereśnikiem"

Zrealizowana trasa:
Jaworki (Karczma/PKS)- bez szlaku- Jaworki (kościół św. Jana Chrzciciela/dawna cerkiew greko-katolicka)- bez szlaku- Jaworki (Karczma/PKS)- Biała Woda- Flader (861)- Jasielnik (882)- Ruski Wierch (935)- Pokrywisko (975)/Polana Pokrywisko- Litawcowa (952)/Polana Litawcowa- szlak czerwony- Mały Rogacz (1162)- Przełęcz Obrazek (1140)- szlak niebieski- Wielki Rogacz Międzyrogacze (1145) - bez szlaku- Wielki Rogacz (1182) - bez szlaku- Wielki Rogacz Międzyrogacze (1145)- szlak niebieski- Przełęcz Żłobki (1106)- Radziejowa (1262)- Mała Radziejowa (1207)- Przełęcz Długa (1161)- Złomisty Wierch Południowy/Bukowinki (1219)- Złomisty Wierch Północny (1224)- Rozdroże Pod Wielką Przehybą (1136)- Wielka Przehyba (1191)- Rozdroże Pod Średnią Przehybą (1162)- Przehyba (1175)/lądowisko śmigłowca sanitarnego- Schronisko PTTK „Na Przehybie”- szlak czerwony- Mała Przehyba (1150)- Skałka Szczawnicka (1149- 1163)- Rokita (983)- Kuba (888)- Przełęcz Przysłop (832)- żółty szlak rowerowy- Szczawnica (Swerynówka)- szlak czarny- Bereśnik (843)- szlak czarny/szlak żółty- Bacówka PTTK „Pod Bereśnikiem”
Długość trasy: 28,3km Przewyższeń (suma podejść): 1428m Czas przejścia: 13godz.

Zdjęcie małe Murale na Dworcu MDA Kraków
Zdjęcie małe Murale na Dworcu MDA Kraków
Zdjęcie małe Murale na Dworcu MDA Kraków
Zdjęcie małe Murale na Dworcu MDA Kraków
Zdjęcie małe Karczma "Jaworki"
Zdjęcie małe Znaki informacyjne
Zdjęcie małe Jaworki
Zdjęcie małe Jaworki
Zdjęcie małe Potok Grajcarek w Jaworkach
Zdjęcie małe Potok Grajcarek w Jaworkach
Zdjęcie małe Ścieżka do kościoła w Jaworkach
Zdjęcie małe Ścieżka do kościoła w Jaworkach
Zdjęcie małe Ścieżka do kościoła w Jaworkach
Zdjęcie małe Kościół św. Jana Chrzciciela
w Jaworkach
Zdjęcie małe Kościół św. Jana Chrzciciela
w Jaworkach
Zdjęcie małe Widok na Jarmutę z cmentarza przy kościele w Jaworkach

Zdjęć:540 [ aktualna ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ] [ 15 ] [ 16 ] [ 17 ] [ 18 ] [ 19 ] [ 20 ] [ 21 ]

[ 22 ] [ 23 ] [ 24 ] [ 25 ] [ 26 ] [ 27 ] [ 28 ] [ 29 ] [ 30 ] [ 31 ] [ 32 ] [ 33 ] [ 34 ]

OPIS:

Wycieczkę rozpocząłem na MDA w Krakowie, gdzie zrobiłem zdjęcia kilku ciekawym muralom.
Do Szczawnicy z Krakowa przyjechałem busem o 9:00, a w Jaworkach byłem o 9:10.
Na początku poszedłem trochę na skróty do kościoła św. Jana Chrzciciela w Jaworkach, który jest dawną cerkwią greko- katolicką, w której są ładne wnętrza, szczególnie ikonostas, a dodatkowo były również najładniejsze palmy poświęcone tydzień wcześniej w Niedzielę Palmową.
Później poszedłem szlakiem czerwonym do Białej Wody i wszedłem dalej na szlak koło Smolegowej Skały i Skały Bazaltowej.
Dalej szedłem grzbietem, gdzie były ładne widoki na Pieniny Małe i Radziejową, Trzy Korony, Przehybę, Wielki Rogacz itd.
Przy wejściu do lasu uległ awarii mój pierwszy aparat fotograficzny.
Doszedłem w końcu do pięknej rozległej Polany Pokrywisko na szczycie Pokrywiska, skąd rozpościerały się piękne i rozległe panoramy okolicznych szczytów górskich (Wielki Rogacz, Radziejowa, Przehyba) i Tatr.
Następnie powędrowałem na Polanę Litawcową i dalej przez Mały Rogacz na Wielki Rogacz.
Wielki Rogacz (1182) nie leży na szlaku, a 200m od niego i trzeba się trochę pomęczyć żeby go znaleźć, niekiedy po wiatrołomach (częściowo tez po śniegu).
Jest zalesiony i znajduje się na nim tavliczka z nazwa szczytu i wysokością, przybita na drzewie. Za tabliczką jest kilka widoków dosyć ładnych:) Nie ma tam szlaku, tylko trzeba iść na czuja:) tak jak na Łamaną Skałę w Beskidzie Małym:) Na trasie pow. 1000mnpm nadal był śnieg, również na szlaku szczególnie od Małego Rogacza do Wielkiego Rogacza, trochę za Wielkim Rogaczem aż do takiego wzniesienia nad. Przeł. Żłobki.
Przed Radziejową zaczęły się wiatrołomy na szlaku i częściowo pojawił się śnieg. Było niewiele wiatrołomów bo ok. 10. Na Radziejową (1262) doszedłem o 15:00!!!
Wieża widokowa na Radziejowej jest nadal zamknięta. Szczyt jest zalesiony.
Radziejowa (1262) jest najwyższym szczytem Beskidu Sądeckiego i zalicza się do Korony Gór Polskich (jest to mój 5 szczyt z 28 z KGP) Z KGP byłem na 15 szczytach z 28, a na niektórych po kilka razy, ale wtedy nie miałem książeczki, więc muszę jeszcze raz wejść.
Na szczycie spotkałem dwóch chłopaków z kujawsko- pomorskiego, którzy potem poszli ze mną do Schroniska PTTK "Na Przehybie".
Od Radziejowej aż do Wielkiej Przehyby był na szlaku i na zboczach śnieg, czasami można było zapaść się po kolana.
Było też na szlaku dosyć dużo drzew poprzewracanych i połamanych przez prawdopodobnie wichurę sprzed tygodnia.
Na tym odcinku było 50 wiatrołomów blokujących przejście na szlaku. Niektóre przewrocócone drzewa były dosyć duże. Trzeba było nieźle nagłowić się jak je obejść.
Ten odcinek przeszedłem z dwoma chłopakami z kujawsko- pomorskiego, którzy kończą robić Koronę Gór Polskich gór polskich, chodzili tez po Tatrach na śniegu, ale wspólnie daliśmy radę przejść ten szlak. Też myśleli, że szybko wą z Radziejowej do Przehyby ale nie udało się. Mieliśmy 1,5 godz. opóźnienia.
Jak doszliśmy o 18:00 do schroniska PTTK "Na Przehybie", zjedliśmy razem żurek, patrząc się przez okno na ładną panoramę Tatr i okolic. Chciałem w schronisku naładowac sibie smartfona, ale neistety nie było prądu w żadnym gniazdku.
Wspomniani wcześniej chłopaki poszli na nocleg w schronisku, a ja o 19:00 powędrowałem dalej szlakiem czerwonym w kierunku Dzwonkówki.
Na tabliczce informacyjnej za schroniskiem była informacja, że do Przełęczy Przysłop jest 2 godz. 15min., więc myślałem, że będzie łatwo.
Ale myliłem się:), bo nieprzewidziałem kilku okoliczności. I dopiero wtedy zaczęło się.
Było to trudne przejście, ze wzgleu na śnieg i wiele drzew leżących na szlaku.
Na dcinku do Skałki znajdował się na szlaku śnieg i dodatkowo na długim odcinku trasy było bardzo dużo powalonych drzew przez wichurę.
Leżały one w poprzek szlaku, czasami co kilka metrów było powalonych po kilka drzew na raz, tak że trzeba było bardzo się namęczyć, żeby obejść je. Czasami trzeba było przeciskać się przez krzaki, niektóre z drzew były dosyć duże.
Jak już myślałem, że jak obejdę dany wiatrołom to już będzie łatwiej, to okazywało się, że za parę metrów były kolejne, i tak cały czas.
Nawet podczas jednego przechodzenia przez powalone drzewo zahaczyła mnie gałąź i trochę rozdarła mi pod kroczem spodnie:) Ale mogłem dalej iść:)
Naliczyłem ok. 200 wiatrołomów na tym odcinku. To był istny horror, Armagedon, było to przejście podobne do drogi krzyżowej i przez to znowu straciłem z 1,5 godziny do zakładanego czasu.
Nigdy czegoś takiego nie widziałem na swoje oczy!!!
Ten odcinek mnie bardzo wymęczył, przede wszystkim fizycznie, ale też psychicznie, szczególnie strome długie zejście ze Skałki do Przełęczy Przysłop, dało mi się we znaki.
Na Przełęcz Przysłop doszedłem jak było już ciemno, ale mimo tego widoki były z niej ładne:).
Wtedy też założyłem na głowę nowo kupioną w Decathlonie w Stalowej Woli latarkę czołową, z ktorej jestem zadowolony, bo dobrze świeciła:)
Po tym przeżyciu nie chciało mi się iść na Dzwonkówkę i dalej do bacówki, ponieważ bałem się, że będą kolejne wiatrołomy na grzbiecie Dzwonkówki, a w nocy trudno jest je obejść, bo niewiele widać.
Więc zszedłem długim szerokim i ubitym, ale nierównym szlakiem rowerowym żółtym, wzdłuż doliny potoku Sopotnickiego do Sewerynówki w Szczawnicy.
Co jakiś czas wzdłuż szlaku było słychać szum potoku, a nade mną gwiazdy i księżyc na bezchmurnym niebem:).
W Sewerynówce skręciłem w prawo na szlak czarny, który prowadził przez Bereśnik do bacówki PTTK "Pod Bereśnikiem".
Myślałem, że będzie lajtowo, ale było bardzo stromo pod górę aż do szczytu Bereśnik. Potem jeszcze chciałem skrócić trochę w okolicach Bereśnika, ale w nocy to jest bardzo trudne, bo niewiele widać.
Musiałem wrócić do szlaku i dalej za szczytem Bereśnik zszedłem stromym zejściem do Bacówki PTTK "Pod Bereśnikiem".
Było czasami ekstremalnie ale dożyłem do końca:)
Wyszedłem o 9:30 a doszedłem do bacówki o 22:30 w nocy. Pogoda była słoneczna, tylko czasami wiał wiatr.
Po tej wędrówce miałem nadwyrężone kolano, więc założyłem sobie opaskę elastyczną usztywniającą na kolano i użyłem specjalnej maści, żeby kolano zaleczyć. Czułem też bardzo mięśnie po tej wędrówce:), ale ciekawie.
Mimo wielu problemów na szlaku i nieprzewidzianych sytuacji, udało mi się przejść tą dotychczas najdłuższą wędrówkę górską w moim życiu.

Kościół św. Jana Chrzciciela w Jaworkach- jest to jedna z najpiękniejszych budowli sakralnych znajdujących się na terenie Pienin.
Kościół w Jaworkach, który do pierwszych lat powojennych pełnił funkcję cerkwi greckokatolickiej, zbudowany został w 1798r. (pod wezwaniem św. Jana Chryzostoma), z okazji utworzenia tu parafii obejmującej także Białą i Czarną Wodę (poprzednio miała tu stać drewniana świątynia z roku 1680).
Reprezentuje on tzw. architekturę józefińską, opartą na austriackich urzędowych wzornikach, ustalających rzut, bryłę i szatę zewnętrzną budowli.
Na szczególną uwagę zasługuje tutaj greckokatolicki ikonostas z końca XVIIIw. z wizerunkami Matki Boskiej oraz św. Mikołaja.
Ikonostas stanowi przegrodę, oddzielającą od wiernych część świątyni z ołtarzem, w której mogli przebywać tylko duchowni.
Wypełniony on jest wielostrefowymi kompozycjami. Strefy te oddzielone są od siebie gzymsami, a poszczególne sceny tworzą ciąg kwater zaznaczonych pilastrami, bądź mają formę medalionów o bogato zdobionych ramach.
W samym centrum ikonostasu znajdują się Carskie Wrota (główne przejście), przez które może przejść tylko duchowny wyższego stopnia w czasie liturgii oraz Diakońskie Wrota (boczne przejścia)– przeznaczone dla niższego stopniem duchowieństwa.
Carskie Wrota zaakcentowane są parą gładkich kolumn i osłonięte są baldachimem z lambrekinami. Odrzwia przejść bocznych (diakońskich) obwiedzione zostały ramami, których jedynym ozdobnikiem są ornamenty wypełniające ich górne naroża.
Zgodnie z długą tradycją, centrum ikonostasu stanowi Deesis. Mianem tym określa się grupę ikon złożoną z Chrystusa sądzącego świat, otoczonego przez Matkę Boską i Św. Jana Chrzciciela, wstawiających się za ludzkością.
Chrystus przedstawiony jest tu jako Wielki Archirej (Kapłan Król), siedzi więc na tronie ubrany w szaty arcybiskupie z koroną na głowie. Do błagań Marii i Św. Jana Chrzciciela dołączają się apostołowie, którzy po sześciu ustawiają się w orszaki po obu stronach Deesis.
W osi niższego rzędu obrazów ikonostasu umieszczona jest scena Ostatniej Wieczerzy, przypominająca o źródle Ofiary Eucharystycznej.
Pod nią aniołowie rozpościerają Mandylion– Nierukotworennyj obraz Gospoda Boga Naszego Isusa Christa, czyli w cudowny sposób odbity na płótnie wizerunek twarzy Chrystusa.
Według legendy, król Edessy Abgar V (postać historyczna) wyzdrowiał po otrzymaniu tego wizerunku podarowanego mu przez samego Chrystusa.
Na skrzydłach rozważanego pasa obrazów widnieje dwanaście ikon „prazdników” wyobrażających najważniejsze święta cerkiewne w kolejności zgodnej z rokiem kalendarzowym (w starszych ikonostasach ikony te były wyjmowane na okres oktawy przedstawianych przez nie świąt i ustawiane na pulpicie w celu adoracji przez wiernych– stąd nazywano je ikonami pokłonu).
I tak, po lewej stronie, nieznany artysta przedstawił: Narodziny Maryi, Chrzest Chrystusa, Ofiarowanie Dzieciątka w świątyni oraz Zwiastowanie.
Pierwszy obraz po prawej stronie nie jest oryginalny (powtórzenie sceny Chrztu Chrystusa zastępuje wykradzione pierwotne malowidło przedstawiające zapewne Wjazd Chrystusa do Jerozolimy), natomiast następne wyobrażają Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego, Przemienienie Pańskie oraz Wniebowzięcie Matki Boskiej.
W najwyższym pasie ikonostasu, którego środek stanowi grupa Ukrzyżowania (krzyż oraz figury Matki Boskiej i Św. Jana Ewangelisty wycięte zostały w desce), znajdowało się niegdyś sześć medalionów przedstawiających postacie starotestamentowe. Do dziś zachowały się tylko dwa.
Na medalionie z lewej rozpoznać można króla Dawida i Mojżesza, z prawej– pierwszego kapłana Aarona i proroka Izajasza.
Najniższy rząd malowideł ikonostasu stanowią tzw. ikony namiestne.
Wokół carskich wrót rozmieszczone zostały dwa duże obrazy Matki Boskiej z Dzieciątkiem (w typie Hodigitrii) oraz Chrystusa Nauczającego (Pantokratora), na zewnątrz zaś drzwi diakońskich– Św. Mikołaja (cieszył się on wielką czcią, wyrastając ponad innych świętych) oraz trzech Wielkich Doktorów Kościoła na Wschodzie: Św. Jana Chryzostoma (Złotoustego) w otoczeniu świętych: Bazylego i Grzegorza z Nazjanzu.
Ta ostatnia ikona, zwana chramową, związana jest z patronem cerkwi Św. Janem Chryzostomem (na wspomnianej już tablicy z 1926r. dotyczącej polichromii zapisane zostało właśnie takie wezwanie cerkwi).
W ikonach namiestnych zwracają uwagę ramy zamknięte od góry łukiem i zwieńczone dekoracją przypominającą koronę.
W ażurową ornamentykę carskich wrót wplecionych jest sześć niewielkich medalionów. Dwa górne przedstawiają Zwiastowanie, pozostałe– Ewangelistów wraz z ich atrybutami.
Kolorystyka malowideł ikonostasu jest żywa, z przewagą czer­wieni, błękitów i bieli.
W prezbiterium umieszczony jest obraz Św. Jana Ewangelisty malowany na desce na złotym tle.
Współczesna ikonostasowi jest ambona, o czym świadczy podobna, choć w tym przypadku oszczędnie użyta, gama elementów zdobniczych. Baldachim ambony zwieńcza figura Chrystusa jako Dobrego Pasterza.
Ołtarze boczne pozbawione są dziś oryginalnych obrazów.
W małych ołtarzykach są obrazy z przełomu XVIII i XIXw., przedstawiające Św. Mikołaja (nawa) i Matkę Boską z Dzieciątkiem (prezbiterium).
Warto wiedzieć, że ten ikonostas pełnił nie tylko funkcję estetyczną, ale także przypisywano mu ważną rolę obronną. W razie najazdu na kościół żołnierze potrzebowali kilku sekund więcej, aby móc dotrzeć do ołtarza. o dawało duchownemu sprawującemu liturgię dodatkowy czas na to, aby mógł on spożyć Ciał i Krew Chrystusa i tym samym uchronić je od zbezczeszczenia.
Sklepienie i ściany świątyni pokrywa polichromia wykonana w 1926r. przez Andrija Demkowicza (informuje o tym tablica zawieszona w prezbiterium).
Na ścianach prezbiterium rozmieszczone są sceny przedstawiające Chrystusa w Ogrojcu i Opłakiwanie Chrystusa, gurty nawy zaś przyozdobione są postaciami świętych.
Z kolei na sklepieniu nawy dojrzeć można Zwiastowanie Pańskie, Pokłon Trzech Króli, Chrzest Chrystusa i Zmartwychwstanie.
Z sufitu zwisa kryształowy żyrandol „pająk”. Podania ludowe mówią, że został on wykonany w XIXw. w hucie szkła, która znajdowała się na terenie Jaworek.
Warto też zwrócić uwagę na pochodzące z tego samego czasu pocerkiewne feretrony. Jeden z nich, wyróżniający się rokokową ramą, przedstawia po jednej stronie Ukrzyżowanie, a po drugiej– Matkę Boską z Dzieciątkiem.
Na dwu następnych feretronach oglądać można obrazy Chrztu Chrystusa i Zmartwychwstania (tu ciekawe staropolskie typy strażników Grobu Pańskiego) oraz Michała Archanioła i być może Św. Błażeja, opiekuna zwierząt domowych.
W kościele znaleźć można jeszcze niewielki feretron pochodzący z terenów rdzennie polskich (świadczą o tym częściowo zatarte napisy).
Przedstawia on Boże Narodzenie i Matkę Boską z Dzieciątkiem, przyciągając uwagę delikatnym rysunkiem i pastelową gamą kolorów.
Dla ułatwienia zwiedzającym podziwiania, wszystkie feretrony ustawione zostały w roku 2016 na specjalnym podeście za tabernakulum.
Za ikonostasem znajduje się tabernakulum w kształcie świątyńki ufundowane w 1926 r., będące pozostałością cyborium ustawionego nad ołtarzem.
Natomiast w zakrystii oglądać można trzy, bardzo ciekawe, ludowej roboty, krzyże procesyjne.
Na chórze widnieje napis w języku starocerkiewni słowiańskim, który tłumaczymy jako „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój”.
Na poddaszu świątyni znajduje się chronione stanowisko najmniejszego w Polsce nietoperza– rzadkiego podkowca małego.
W sąsiedztwie cerkwi w starych drzewach ukryty jest także stary cmentarzyk.

Smolegowa Skała- jest to skała wapienna w Dolinie Białej Wody (dawna wieś, w której mieszkali Łemkowie) w Małych Pieninach.
Znajduje się tuż za wejściem do tej doliny, po południowej stronie potoku Biała Woda płynącego u jej podnóża.
Jest chroniona prawnie, wchodzi w skład rezerwatu Przyrody Biała Woda. Wznosi się na wysokość ok. 715 m n.p.m., jej wysokość względna ponad dno doliny wynosi ok. 80 m.
Zbudowana jest z białych wapieni krynoidowych serii czorsztyńskiej.
Skała tworzy grań z 5 wierzchołkami, swoim charakterystycznym kształtem przypominającą grzbiet dinozaura.
Naprzeciwko Smolegowej Skały, po drugiej stronie potoku znajdują się inne dużo niższe skały, a poniżej nich, bliżej wylotu doliny i po tej samej stronie (północnej) potoku znajduje się druga, wybitna skała zwana Czubatą Skałą. Wraz ze Smolegową Skałą tworzą one Wąwóz Międzyskały.

Skała bazaltowa- jest to skałka bazaltowa w dolinie potoku Biała Woda, w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu przyrody Biała Woda.
Skała ma szerokość 7m x 8m, a wysokość około 3,5m. Jest to wielka atrakcja geologiczna, powstała w wyniku działalności wulkanicznej.
Obok Skały przebiega szlak czerwony prowadzący z Jaworek przez Obidze do Piwnicznej Zdrój.

Pokrywisko (975)- jest to grzbiet, na którym ejst rozległa polana, będąca dobrym punktem widokowym na Tatry, Trzy Korony i Sokolicę, Wielki Rogacz, Radziejową i Łomisty Wierch z Przehybą.
Wierzchołek i zachodni, opadający do doliny Czarnej Wody stok Pokrywiska są trawiaste. Nieużytkowane pola zarastają, poniżej wierzchołka Pokrywiska są też zalesione.

Litawcowa (952)/Polana Litawcowa- jest to polana, która znajduje się na grzbiecie głównym Pasma Jaworzyny w Beskidzie Sądeckim. Znajduje się na Przełęczy Obidza i południowych stokach pod tą przełęczą.
Polana Litawcowa jest dobrym punktem widokowym na Pieniny, widoczny jest stąd również łańcuch Tatr.

Wielki Rogacz (1182)- jest to szczyt w Beskidzie Sądeckim, w głównym grzbiecie Pasma Radziejowej we wschodniej części.
Położony jest między Radziejową (1262), od której oddzielony jest Przełęczą Żłobki (1106), a Małym Rogaczem (1162), od którego oddziela go Przełęcz Obrazek (1140). Nie ma do niego wyznaczonego szlaku z Miedzyrogaczy.
Nazwa Wielki Rogacz oraz sąsiedni Mały Rogacz pochodzi od wyglądu tych dwóch wierzchołków przypominających rogi.
Na stokach są duże wiatrołomy, dzięki czemu widać ciekawą panoramę na okoliczne góry.

Radziejowa (1262)- jest to najwyższy szczyt Pasma Radziejowej i Beskidu Sądeckiego. Nazwa szczytu pochodzi od osoby o nazwisku lub przydomku Radziej.
Leży w głównym grzbiecie Pasma Radziejowej, pomiędzy Wielkim Rogaczem, od którego oddziela ją Przełęcz Żłobki, a masywem Złomistego Wierchu (1224), położonego za Długą Przełęczą (1161).
Przed Przełęczą Długą znajduje się jeszcze niewybitna kulminacja Małej Radziejowej (1207).
Na Radziejowej jest niecyznna obecnie drewniana wieża widokowa, z której roztacza się rozległa panorama na okoliczne góry i Tatry.

Złomisty Wierch- jet to dwuwierzchołkowy masyw górski położony w głównym grzbiecie Pasma Radziejowej w Beskidzie Sądeckim, między Wielką Przehybą (1191) a Radziejową (1262). Kulminacje oddalone są od siebie o ok. 650m i noszą nazwy odpowiednio Złomisty Wierch Północny (1224) oraz Złomisty Wierch Południowy (1219).
Złomisty Wierch porasta las, ale w wyniku wiatrołomów z wiodącego nim szlaku turystycznego rozciągają się obecnie szerokie panoramy widokowe.

Wielka Przehyba/Wielka Prehyba (1191)- jest to szczyt w Beskidzie Sądeckim. Znajduje się w głównej grani Pasma Radziejowej pomiędzy Przehybą (1175) a Złomistym Wierchem Północnym (1224m). Jest całkowicie pokryty lasem i jest zwornikiem.

Przehyba/Prehyba/Przechyba (1175)- jest to szczyt w zachodniej części Pasma Radziejowej w Beskidzie Sądeckim, na zachód od Wilekiej Przehyby. Nazwa słowacka oznacza przełęcz.
Z samego wierzchołka odchodzi na południe boczny grzbiet Pieniążnej, Kiczory i Starego Wierchu. Oprócz głównego, wyższego wierzchołka jest jeszcze niższy, położony kilkaset metrów na zachód, który wysyła w kierunku południowo-zachodnim grzbiet Czeremchy.
Z pokrywającej grzbiet Hali Przehyba roztacza się wyjątkowy widok na południe w kierunku Pienin i Tatr oraz na północ ku Kotlinie Sądeckiej.

Schronisko PTTK "Na Przehybie" im. Kazimierza Sosnowskiego- jest to górskie schronisko turystyczne położone poniżej szczytu Przehyby (1175) w Beskidzie Sądeckim, w Paśmie Radziejowej. Ze schroniska sa ładne widoki na okoliczne góry i częściowo na Tatry.
Przy schronisku zlokalizowana jest kaplica pod wezwaniem Dobrego Pasterza, w której w sezonie letnim w każdą niedzielę odprawiana jest Msza Święta.
W tzw. Jaśkówce urządzono Izbę Pamięci patrona schroniska prof. Sosnowskiego oraz Ośrodek muzealny KTG PTTK ze zbiorami dokumentującymi zagospodarowanie turystyczne w Beskidu Sądeckiego.
Niedaleko schroniska jest wieża radiowo- telewizyjna.

Przełęcz Przysłop (832)- jest to dosyć rozległa polana widokowa i przysiółek, położona w Paśmie Radziejowej w Beskidzie Sądeckim.
Znajduje się w jego głównym grzbiecie, pomiędzy szczytami Przysłop oraz Kuba. Południowymi stokami pod przełęczą spływa Sopotnicki Potok, ze stoków północnych wypływa Obidzki Potok.
Na polanie tuż pod przełęczą oraz na grzbiecie odchodzącym z przełęczy na zachód, znajduje się kilka gospodarstw należących do Szczawnicy.
Jest tutaj również pomnik ku czci poleglych partyzantów AK z II wojny światowej z oddziału "Wilk".

Bereśnik (843)- jest to szczyt położony w Beskidzie Sądeckim, w Paśmie Radziejowej. Usytuowany jest w pobliżu Szczawnicy, w bocznym grzbiecie przebiegającym od Dzwonkówki (983) na południe; pomiędzy dolinami potoków Czarnego Potoku oraz Sopotnickiego Potoku.
Na wierzchołku grzbiet skręca na zachód (w kierunku szczytu Gucka (763), natomiast na wschód odchodzi krótkie ramię zakończone stokiem opadającym do doliny Sopotnickiego Potoku.
Stoki pokryte są lasem prawie całkowicie, z wyjątkiem obniżających się ku Szczawnicy stoków południowych, dosyć widokowych, na jednym z nich znajduje się bacówka PTTK "Pod Bereśnikiem".

Autor zdjęć: Marcin Pyć