ENGZaloguj

Moje zdjęcie nr 18

Imię i nazwisko: Marcin Pyć 03-10-2022 20:14 (czasu letniego)

Miejsce zamieszkania: Stalowa Wola

E-mail: admin@mpyc.pl

Facebook:

Kod QR do moich danych kontaktowych

V-card (kod QR):

"Człowieka z charakterem pociąga to co jest trudne, ponieważ dopiero w zmaganiach z trudnościami potrafi uświadomić sobie własny potencjał"

BLOG TURYSTYCZO- KRAJOZNAWCZY- MARCIN PYĆ

Logo bloga BTK MP

Autor wpisu: Marcin Pyć Data wycieczki: 11.09.2021 [Cofnij]

Tytuł wpisu:

Wycieczka w Beskidzie Wyspowym na trasie Lubień- Zimna Dziura- Szczebel- Glisne- Mszana Dolna

Zrealizowana trasa:
Lubień (PKS/węzeł)- szlak żółty- Lubień (kościół pw. św. Jana Chrzciciela)- szlak czarny- kapliczka- jaskinia Zimna Dziura- Mały Szczebel (776)- szlak czarny- Szczebel (976/pomnik poświęcony św. Janowi Pawłowi II/polana- miejsce startu paralotni)- szlak zielony- Mała Góra (883)- Przełęcz Glisne (684)- Glisne (kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa)- szlak czerwony- Złote Wierchy (536)- szlak czerwony- Mszana Dolna (most na rzece Raba)- szlak czerwony- Mszana Dolna (Dworzec Autobusowy)
Długość trasy: 14,7km Przewyższeń (suma podejść): 730m Czas przejścia: 7godz.

Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe

Zdjęć: [ aktualna ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ]

OPIS:

Ostatnią wędrówkę Blanki w tym roku zaplanowałem na Beskid Wyspowy, ze względu na to, że Blanka jeszcze tam nie była oraz na fakt, że ten rejon jest dobrze skomunikowany z Krakowem i jeżdżą tam często busy.
Busy z Mszany Dolnej do Krakowa lub z Krakowa do Mszany Dolnej jeżdżą prawie co 30 minut. za 10- 12zł za osobę, więc w cenie biletu ze Stalowej Woli do Rzeszowa lub ze Stalowej Woli do Sandomierza.
Drugim powodem było to, że miała to być wędrówka jednodniowa, ponieważ chcieliśmy wrócić do Stalowej Woli w tym samym dniu, a trzecim powodem było to, że w tym dniu miało być ciepło ok. 20- 25 stopni C i z niewielką ilością chmur.
Miałem do wyboru dwie trasy w Beskidzie Wyspowym, albo z Lubienia przez Szczebel, Glisne do Mszany Dolnej, albo z Kasiny Małej Lubogoszcz, Grunwald do Mszany Dolnej.
Wybrałem pierwszą wędrówkę, ze względu na to, że przeglądając posty ludzi, którzy szli tą trasą, była ona ciekawsza, bardziej widokowa, szczególnie na Szczeblu i w Lubieniu oraz później w okolicach Glisnego i Mszany Dolnej.
Lubogoszcz jest cały zalesiony bez widoków, jedynie widoki byłybvy na końcu na Grunwaldzie.
Do Lubienia, który miał lokację w XIVw. przyjechaliśmy busem ok. 9:20 i wysiedliśmy na przystanku Lubień- węzeł.
Dalej poszliśmy szlakiem zielonym przez ok. 300m pod kościół św. Jana Chrzciciela. Przy kościele skręciliśmy na skrzyżowaniu w prawo i poszliśmy szlakiem czarnym w stronę Szczebla.
Na początku przeszliśmy drogą asfaltową, która powoli się wznosiła do góry, przez wiadukt nad autostradą skąd było widać zbocza pasma Lubomira i innych okolicznych gór. Wtedy dopiero pojawił się na jednym z parkingów pierwszy samochód z turystami, dwie dziewczyny i jeden chłopak i my.
Po ok. 3km droga asfaltowa skończyła się i zaczęła się ścieżka leśna wśród drzew, która aż do kapliczki na polance była bardzo błotnista i trochę trzeba było się nagimnastykować, żeby przejść ten fragment szlaku. Buty były całe w błocie:) Przewodnicy górscy z PTTK Rzeszów, mówią, że jeśli na szlaku jest błotko to jest zabawa:)
Jak już dotarliśmy brzegiem lasu i polanki do kapliczki ścieżka leśna już nie była błotnista, a z polanki widać było w pełnej krasie masywy Lubogoszczy i Lubomira.
Dalsza część trasy przebiegała wśród drzew i szło się po coraz stromiej wijącej się ścieżce, po luźno leżących kamieniach, co wymagało dużego skoncentrowania i uwagi.
Szliśmy po ścieżce leśnej z kamieniami, bardzo długiej, wydawało się że nie ma końca, a nachylenie ścieżki było coraz większe i byliśmy coraz bardziej zmęczeni.
Od kapliczki do Małego Szczebla na długości 1,8km przewyższenie wynosiło 350m. A od kapliczki do Szczebla na długości 2,8km przewyższenie wynosiło aż 553m!!! i szło się pod dużym nachyleniem do pionu i cały czas po luźnych kamykach co było bardzo męczące.
Doszliśmy w końcu do jaskini Zimna Dziura, gdzie napiliśmy się i weszliśmy do jaskini, żeby ją zobaczyć od wewnątrz.

Jaskinia Zimna Dziura (Grota Lodowa)- znajduje się na zboczu Małego Szczebla (776) w Beskidzie Wyspowym. Jest jaskinią osuwiskową, powstałą w piaskowcu magurskim. Położona jest przy szlaku turystycznym z Lubnia do Kasinki Małej i jest łatwo dostępna dla turystów. Znajduje się na wysokości 655 m n.p.m., otwór wejściowy ma rozmiary 3 × 4 m. Pochyłe wejście prowadzi do komory głównej o długości do 6 m i szerokości do 3 m. Dno tej komory znajduje się na głębokości ok. 5 m. Od komory tej prowadzą jeszcze 3 boczne, ciasne szczeliny. Długość korytarzy (w większości trudnodostępnych) wynosi około 25 metrów.
W jaskini panuje temperatura niższa o kilka lub kilkanaście stopni od temperatury na zewnątrz. Zdarza się, że lód zalega w jaskini latem. Niska temperatura w jaskini spowodowana jest jej ukształtowaniem. Brak przewiewu i kształt jaskini (opadający, od wejścia w kierunku końca jaskini) sprzyja zaleganiu zimnego powietrza. Wymiana powietrza z otoczeniem zachodzi (na większą skalę) wtedy, kiedy na zewnątrz jest zimniej niż w jaskini. Wówczas zimne powietrze opada do jaskini, ochładzając ją.

Od jaskini dalej szliśmy stromo i mozolnie pod górę po ścieżce leśnej z luźnymi kamieniami, mijając Mały Szczebel, gdzie chwilę było płasko. Później ponownie stromo pod górę między drzewami, a im bliżej było szczytu tym szlak wypłaszczał się coraz bardziej.
W połowie drogi jak Blanka zobaczyła, że kilka osób nas dogania doszła do wniosku, że nie da się wyprzedzić i poszła szybciej, żeby być przed nimi na szczycie:)
Miała Blanka dwa kryzysy na tym podejściu, ale jak się przytuliła do mnie to poszła dalej:) Szliśmy wolno, co jakiś czas stawaliśmy i czasami uzupełnialiśmy płyny.

Szczyt i większa część zboczy Szczebla porośnięta jest lasem. Z polany na Szczeblu powstałej z wiatrołomów rozpościera się rozległy widok na Lubomir, Lubogoszcz i dolinę Raby.
Niedaleko polany na Szczeblu, skąd startują paralotniarze jest wydzielony obszar ze znakiem i nazwą szczytu Szczebel (976), pomnikiem poświęconym św. Janowi Pawłowi II oraz ławki i miejsce na ognisko. Również jest dosyć ładny widok na Beskid Wyspowy, ale nie tak widokowy jak na polance dla paralotniarzy.

Po godzinnym pobycie na Szczeblu, schodziliśmy na kamienistym szlakiem co jakiś czas nieco stromo, w dolnej części wzdłuż potoku po prawej stroni, a z lewej strony widzieliśmy wykopki ziemniaków oraz ładny widok na Luboń Wielki i na Adamczykową i Potaczkową oraz w oddali Gorce.
Cała trasa biegła szlakiem czerwony, najpierw po drodze asfaltowej czasami lekko w dół a czasami bardzo stromo w dół z pięknymi widokami na okoliczne góry.
W dwóch miejscach można się zgubić, w pierwszym miejscu nie ma znaku skrętu szlaku a tylko rozwidlenie, a w drugim miejscu znak szlaku jest namalowany na drzewie, tak że gałęzie i liście zasłaniają go. W tym drugim miejscu wszyscy się gubili.
Przy tym drugim miejscu ok. kilometra przed Złotymi Wierchami też się zgubiliśmy i poznaliśmy faceta, z którym dalej poszliśmy widokowym szlakiem przez Złote Wierchy i później przez most na rzece Raba do Dworca Autobusowego w Mszanie Dolnej.
Ten wędrowiec przyjechał z Anglii, dzień wcześniej w piątek, a w sobotę zaczął robić Główny Szlak Beskidzki, w sandałach, bez map i bez noclegów, szalony...
Przez całe zejście ze Szczebla przez Glisne do Mszany Dolnej widać było rolników i pracujących przy wykopywaniu ziemniaków.
Przyszliśmy do Mszany Dolnej ok. 17:30. Pogoda była ładna, słońce nie grzało, ok 20- 24 stopni C, piękne widoki, na początku błotko, potem męczące wejście na Szczebel, tam niebiańskie panoramy okolic i widokowe zejście do Mszany Dolnej.
Blanka dzięki 20 punktom GOT za tą wycieczkę zdobyła 311 punktów zostało jej do kolejnej odznaki GOT PTTK, tym razem w stopniu mała srebrna:)-49 punktów

Autor zdjęć: Marcin Pyć