ENGZaloguj

Moje zdjęcie nr 4

Imię i nazwisko: Marcin Pyć 30-11-2022 6:04 (czasu zimowego)

Miejsce zamieszkania: Stalowa Wola

E-mail: admin@mpyc.pl

Facebook:

Kod QR do moich danych kontaktowych

V-card (kod QR):

"Człowieka z charakterem pociąga to co jest trudne, ponieważ dopiero w zmaganiach z trudnościami potrafi uświadomić sobie własny potencjał"

BLOG TURYSTYCZO- KRAJOZNAWCZY- MARCIN PYĆ

Logo bloga BTK MP

Autor wpisu: Marcin Pyć Data wycieczki: 0.08.2021 [Cofnij]

Tytuł wpisu:

Wycieczka w Masywie Śnieżnika na trasie Sienna/Kolejka Linowa "Luxtorpeda"/Czarna Góra Resort- Czarna Góra- Mariańskie Skały- Żmijowiec- Schronisko PTTK "Na Śnieżniku"

Zrealizowana trasa:
Sienna (Dolna stacja Kolejki Linowej- Kolej Linowa Kanapowa „Luxtorpeda- Czarna Góra Resort”- Górna stacja Kolejki Linowej
Górna stacja Kolejki Linowej Kanapowej „Luxtorpeda- Czarna Góra Resort”- bez szlaku- Czarna Góra (1205)- szlak czerwony- Przełęcz pod Jaworową Kopą (1132)- bez szlaku- Jaworowa Kopa (1138)- bez szlaku- Przełęcz pod Jaworową Kopą (1132)- szlak czerwony- Przełęcz Żmijowa Polana (1048)- szlak czerwony- Dzielcowy Leszczyniec- szlak czerwony- bez szlaku- Mariańskie Skały- bez szlaku- szlak czerwony- Pierwszy Żmijowiec (1153)- Drugi Żmijowiec (1153)/skałki- (1148)/skałki- Przełęcz Śnieżnicka (1123)- szlak czerwony- Schronisko PTTK „Na Śnieżniku”/Hala pod Śnieżnikiem

Długość trasy: 7,6km Przewyższeń (suma podejść): 251m Czas przejscia: 4godz.

Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe

Zdjęć: [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ]

OPIS:

Kolejna wędrówka odbyła się w Masywie Śnieżnika 12-13 sierpnia, po którym chodziłem z Blanką i moją mamą. Na tą wycieczkę mieliśmy jechać tydzień temu, ale ze względu na pogodę przesunęliśmy o tydzień czasu.
Najpierw pojechaliśmy busem Marcel o 20:30 do Rzeszowa, gdzie byliśmy koło 22:00. Poczekaliśmy do 1:00 na Dworcu Kolejowym w Rzeszowie, a następnie poszliśmy na Dworzec Autobusowy w Rzeszowie skąd odjechaliśmy autobusem Neobus o 1:30 do Wrocławia, gdzie byliśmy ok. 7:35.
Przeszliśmy za CH Wroclavia niedużą odległość do ul. Dawida i ok. 8:40 pojechaliśmy busem do Stronia Śląskiego do pętli autobusowej na Morawce, gdzie byliśmy ok. 11:30.

W Stroniu Śląskim pojechaliśmy taksówką do Siennej, gdzie kupiliśmy bilety w kasie i pojechaliśmy Kolejką Linową „Luxtorpeda- Czarna Góra Resort” do górnej stacji kolejki linowej pod szczytem Czarna Góra.
Tam kupiliśmy zdjęcie i magnes z naszego wjazdu kolejką i poszliśmy pieszo w górę krótką trasą na szczyt Czarnej Góry (1205). Na zalesionym szczycie nie ma już wieży widokowej, ale za to są gdzieniegdzie ładne widoki na Śnieżnik, Mały Śnieżnik i okolice oraz rumowiska kamieni.
Szczyt CZarnej Góry jest w większości zalesiony ale w kilku miejscach są polanki, z których widać Śnieżnik Kłodzki (1425), Mały Śnieżnik (1326), Żmijowiec (1153) oraz Hruby Jesenik ponad Grzbietami Gor Bialskich.
Na prawo od ścieżki pojawiają się skałki, z których ładnie widać Igliczną, Rów Górnej Nysy oraz Góry Bystrzyckie i Orlickie w głębi.
Skałki są położone pod samym wierzchołkiem Czarnej Góry, która zdobi czapka z ciemnych smreków, od których wzniesienie wzięło nazwę.
Dalej zeszliśmy stromym i widokowym szlakiem czerwony skąd było widać w oddali Śnieżnik (1425) i masyw Żmijowca, aż doszliśmy do zalesionej Przełęczy pod Jaworową Kopą (1132). Na przełęczy moja mama chwilę z Blanką odpoczęły sobie, a ja poszedłem leśną ścieżką pomiędzy drzewami i krzakami prawie płasko na szczyt Jaworowej Kopy (1138). Chwilę mi zajęło znalezienie tabliczki z nazwą szczytu, która była przybita do jednego z drzew i zasłonięta gałęzią, ale znalazłem!
Jaworowa Kopa (1138)- jest to szczyt w Sudetach znajdujący się w Masywie Śnieżnika, między Czarną Górą (1205) a Masywem Żmijowca (1153). Stanowi ona niższą, południową kulminację w masywie Czarnej Góry, oddzieloną od niej płytką Przełęczą pod Jaworową Kopą (1132).
Widoczna jest jako regularny stożek, szczególnie efektowny ze szczytu Smrekowca (od południa) lub doliny Bogoryi, ku której opada stromym zboczem. Zbudowana jest z gnejsów śnieżnickich w części szczytowej oraz łupków metamorficznych u wschodnich podnóży.
Zachodnim zboczem góry prowadzi droga do przekaźnika na Czarnej Górze. Nieco niżej trawersuje ją Droga Izabeli i Droga Albrechta.

Po odpoczynku na przełęczy poszliśmy dalej na masyw Żmijowca, w większości po ubitym z małymi kaamieniami szlakiem wśród drzew, który powoli wznosił się do góry. Fragmentami było widać piękne widoki, szczególnie z tyłu Czarną Górę (1205) i z lewej strony szczyt Iglicznej (845).
Masyw Żmijowca- jest to kręty i długi grzbiet, który ma kilka kulminacji, z których najwyższa ma (1153) i nazywana jest Pierwszym Żmijowcem, a znajduje sie niedaleko Mariańskich Skał.
Zbocza góry porasta stary bór świerkowy regla dolnego, a miejscami również regla górnego z domieszką buka i jodły.
Masyw Żmijowca zbudowany jest z łupków łyszczkowych z wkładkami i soczewami łupków łysczkowych z marmurami, granatami, kwarcytami itd.
W licznych pozostałościach pokopalnianych na zarośniętym całkowicie lasem wschodnim zboczu można znaleźć łatwo okazy fluorytu, ładne okazy skrystalizowanego białego kwarcu oraz ametysty. Na piargach duże ilości łomu białego marmuru.
Do atrakcji turystycznych należą również stare sztolnie. Do zwiedzania udostępniono jedną z nich, tzw. Sztolnię Fluorytową, położoną na stoku Żmijowca przy drodze asfaltowej Kletno– Sienna. Wewnątrz do obejrzenia ekspozycja górnicza oraz bardzo ciekawe okazy minerałów w naturalnych złożach.
Ze Żmijowca rozciągają się ładne widoki na Czarną Górę, kopułę Śnieżnika i położone na wschodzie Góry Bialskie.
Na szczycie warte są obejrzenia atrakcyjne widokowo Mariańskie Skały i Skały na Żmijowcu.
My doszliśmy do Pierwszego Żmijowca, gdzie mama została i porozmawiała z innymi turystami, a my z Blanką poszliśmy ściezką leśną w stronę Mariańskich Skał, które były nie daleko.
Mariańskie Skały- jest to gnejsowa odsłonięta formacja skalna na grzbiecie Żmijowca w Masywie Śnieżnika w Sudetach. Skały mają wysokości około 18m z charakterystycznym murem skalnym o długości blisko 50 m. Nazwano je na cześć Marianny Orańskiej, dawnej właścicielki okolicznych dóbr.
Najpierw poszliśmy na pierwszy mur skalny Mariańskich Skał, gdzie weszliśmy na górę, a potem na drugi mur skalny, który był nieco dalej.
Na drugim murze skalnym było widać w oddali cały Śnieżnik Kłodzki (1425) i Mały Śnieżnik oraz okoliczne szczyty, w tym Czarną Górę (1205).
Po chwilowym pobycie na Mariańskich Skałach wróciliśmy do Pierwszego Żmijowca irazme z mamą poszliśmy dosyć płaską przyjemną ścieżką leśną wzdłuż drzew do Drugiego Żmijowca (1153).
Na Drugim Żmijowcu (1153) znajdują się Skałki na Żmijowcu. Jest to niewielka grupa skał w pobliżu szczytu Drugiego Żmijowca przy czerwonym szlaku turystycznym i ciekawy punkt widokowy.
Po odpoczynku na skałach wracamy na szlak czerwony, który wiedzie teraz odkrytym grzbietem, z którego widać naprzeciwko nas rozległą kopułę szczytową Śnieżnika.
Mijamy Trzeci Żmijowiec (1148), przy ktorym są niewysokie skałki i stromo schodzimy szlakiem lasem do siodła zwanego Śnieżnicką Przełęczą (1123), z rozstajem dróg i krzyżówką szlaków.
Z przełęczy idziemy dalek w górę za szlakami czerwonym i żółtym szerokim traktem na Halę pod Śnieżnikiem. Podejście jest krótkie, ale mozolne, aż dochdozimy do Hali na Śnieżniku, gdzie jest schronisko PTTK "Na Śnieżniku".

Spod schroniska można podziwiać widoki na Mały Śnieżnik, Średniak, Góry Orlickie i Bystrzyckie oraz Czarną Górę.
Jak doszliśmy do schroniska była już godzina 17:00, więc widząc że Blanka i mama sa już trochę zmęczona uznałem że nie pójdziemy już na Śnieżnik, tylko zostaniemy w schronisku.
Zjedliśmy żurki, porozmawialiśmy z dyrektorem schroniska, gdzie okazało się, że pochodzi on z Leżajska i zna też Stalową Wolę:), a jego tato był założycielem tego schroniska. Pracowało tam też kilka Ukrainek.
Zameldowaliśmy się, umyliśmy się (łazieki były na żetony:)) i poszliśmy spać, a Śnieżnik zostawiliśmy na drugi dzień wędrówki, ponieważ prognoza pogody była dobra.
Ja jeszcze pochodziłem dookoła schroniska i pooglaałem zachód słońca w MAsywie Śnieżnika.

Ciekawostką było też to, że nocleg w tym schronisku mieliśmy zarezerwowany tydzień temu, ale zrezygnowałem wtedy z niego ponieważ, nie było wtedy pogody i zmieniliśmy cel naszej wycieczki z Masywu Śnieżnika na Góry Stołowe.
Rezerwacja w tym terminie noclegu dla 3 osób w tym schronisku wg wielu turystów jest trudna, ale mi za drugim razem ponownie udało się szybko zarezerwować nocleg:). Widocznie mam szczęście.

Autor zdjęć: Marcin Pyć