ENGZaloguj

Moje zdjęcie nr 2

Imię i nazwisko: Marcin Pyć 26-06-2022 4:49 (czasu letniego)

Miejsce zamieszkania: Stalowa Wola

E-mail: admin@mpyc.pl

Facebook:

Kod QR do moich danych kontaktowych

V-card (kod QR):

"Człowieka z charakterem pociąga to co jest trudne, ponieważ dopiero w zmaganiach z trudnościami potrafi uświadomić sobie własny potencjał"

BLOG TURYSTYCZO- KRAJOZNAWCZY- MARCIN PYĆ

Logo bloga BTK MP

Autor wpisu: Marcin Pyć Data wycieczki: 23.08.2019 [Cofnij]

Tytuł wpisu:

Wycieczka w Małych Pieninach na trasie Jaworki (Szałas Homole)- Durbaszka- Wysoka [K.G.P.]- Durbaszka- G. O. S.- W. "Pod Durbaszką"

Zrealizowana trasa:
Jaworki (Szałas Homole/Parking)- szlak rowerowy- Górski Ośrodek Szkolno- Wypoczynkowy „Pod Durbaszką”- bez szlaku wzdłuż wyciągu- Durbaszka (942)- szlak niebieski- (936)- Przełęcz- Borsuczyny (939)- Przełęcz Stachurówki (908)- (960)- Przełęcz Kapralowa Wysoka (935)- Pod Wysoką (961)/szlak do Wąwozu Homole- bez szlaku- Wysoka/Wysokie Skałki (1050)- bez szlaku- Pod Wysoką (961)/szlak do Wąwozu Homole- Przełęcz Kapralowa Wysoka (935)- (960)- Przełęcz Stachurówki (908)- Borsuczyny (939)- Przełęcz- (936)- Durbaszka (942)- bez szlaku- Górski Ośrodek- Szkolno- Wypoczynkowy „Pod Durbaszką”
Długość trasy: 7,2km Przewyższeń (suma podejść): 565m Czas przejścia: 6godz.

Zdjęcie małe Jaworki (Szałas Homole/Parking)
Zdjęcie małe Jaworki (Szałas Homole/Parking)
Zdjęcie małe Szlak na Durbaszkę
Zdjęcie małe Szlak na Durbaszkę
Zdjęcie małe Szlak na Durbaszkę
Zdjęcie małe Widok ze szlaku
Zdjęcie małe Widok ze szlaku
Zdjęcie małe Szlak na Durbaszkę
Zdjęcie małe Widok na Jarmutę (794)
Zdjęcie małe Szlak na Durbaszkę
Zdjęcie małe Widok na Jaworki
Zdjęcie małe Widok na Jaworki
Zdjęcie małe Szlak na Durbaszkę
Zdjęcie małe Widok na Małe Pieniny
Zdjęcie małe Widok na Jarmutę (794) i Jaworki
Zdjęcie małe Widok na Małe Pieniny

Zdjęć:432 [ aktualna ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ] [ 15 ] [ 16 ] [ 17 ] [ 18 ] [ 19 ]

[ 20 ] [ 21 ] [ 22 ] [ 23 ] [ 24 ] [ 25 ] [ 26 ] [ 27 ]

OPIS:

Pierwotnie w planie mieliśmy jechać w Bieszczady i wejść na Połoninę Caryńską i Magurę Stuposiańską, ale ze względu na pogodę, wybrałem Małe Pieniny.
Wędrówkę w pierwszym dniu rozpoczeliśmy z parku obok Szałasu Homole w Jaworkach i szlismy coraz bardziej w górę szlakiem rowerowym, z którego z tyłu roztaczały się coraz to ładniejsze widoki na okolice.
Po drodze widzieliśmy kaskady wodne zrobione z trzech waniem umieszczonych jedna pod drugą, pewnie jako wodopój dla krów albo owiec.
Idąc wyżej za nami widac było Beskid Sądecki i Radziejową ze Złomistym Wierchem oraz Wielką Przehybę i Wielki Rogacz.
Po prawej stronie w oddali było widać Wysoki Wierch.
Niedaleko przed ośrodkiem "Pod Durbaszką" spotkalismy kilkaset owiec, które były po strzyżeniu, były też czarne barany oraz psy pasterskie.
Chwile odpoczeliśmy w Górskim Ośrodku Szkolno- Wypoczynkowym "Pod Durbaszką" delektując się pięknymi widokami na okolicę.
Następnie weszliśmy dosyć stromo po miękkiej trawiastej polanie wzdłuż nieczynnej kolejki krzesełkowej na szczyt Durbaszka (942).
Podobno ścieżka od parkingu przy Szałasie Homole do Durbaszki jest najładniejszym szlakiem w Pieninach, z czym można zgodzić się bez wahania:)
Mama została na Durbaszce i poodpoczywała sobie przez 2 godziny ze swoim plecakiem a ja z Blanką w plecakach poszliśmy na Wysoką.
Były dosyć strome podejścia i zejścia, niekiedy dosyć długie, szczególnie między Borsuczynami a Wysoką, po kamieniach, a jedno było stromo w górę i w dół po kamieniach i miękkim, mokrym piachu. Trochę męczący był ten fragment szlaku.
Dosyć wymygające i również strome było wejście na Wysoką, w większości po kamieniach, w wielu miejscach dosyć wąsko, szczególnie pod samym szczytem, gdzie Blanka musiała wchdzić na czworakach:).
Były też na podejściu na Wysoką po lewej stronie dwa miejsca, wypuszczone po skale w bok, zabezpieczone barierkami z ładnymi widokami na okolicę.
W pewnych fragmentach podejścia końcowego, można było też przejść po metalowych schodach z barierkami.
Szczyt Wysokiej (1050) jest zalesiony, ale od wschodniej i południowo- wschodniej strony znajdują się strome urwiska o wysokości od 5 do 20 m.
Wierzchołek szczytu Wysoka (1050) jest dosyć wąski, w kształcie skalistej kopuły, ludzi na nim było dużo, więc trzeba było uważać, żeby nie spaść przypadkowo w przepaść, mimo, że były barierki.
Na szczycie była skrzyneczka z pieczątką, bardzo zużytą i niewyraźną, umieszczoną przez Koronę Gór Polskich, gdzie można było potwierdzić pobyt na szczycie w książeczce.
Ze szczytu widać wspaniałe widoki na Pieniny z Trzema Koronami i Sokolicą, Magurę Spiską, Góry Lewockie, Beskid Sądecki z Radziejową, Przehybą, Wielkim Rogaczem i Jaworzyną Krynicką, Gorce z Turbaczem oraz Beskid Żywiecki z Babią Górą.
Dobrze widoczne są także Tatry, w których grani wyróżnić można m.in. Łomnicę, Lodowy i Durny Szczyt, Hawrań, Rysy oraz Czerwone Wierchy.
Tatry nie były za dobrze widoczne w tym dniu.
Blance bardzo spodobał się szczyt Wysoka i powiedziała, że jak będzie mieć już swoją rodzinę to z dziećmi i mężem przyjdzie tutaj jeszcze raz:)
Wróciliśmy tą samą trasą na Durbaszkę co szliśmy na Wysoką.
W związku z tym, że Blanka była zmęczona wejściem i zejściem na Wysoką i nie zdążylibyśmy na busa powrotnego ze Szczawnicy do Krakowa, więc zamiast pójść na Wysoki Wierch i potem na Szafranówkę, Palenicę do Szczawnicy, poszliśmy do Górskiego Ośrodka Szkolno- Wychowawczego "Pod Durbaszką".
Po negocjacjach dzięki uprzejmości władz ośrodka dostaliśmy na poddaszu trzy miejsca noclegowe na tzw. "glebie".
Dali nam materace, poduszki i koce, a wszystko za 38zł za 3 osoby. Dodatkowo był bardzo dobry naturalny żurek z prawdziwą kiełbasą swojską i jajkami, a wszystko za 10zł:) Bardzo dobry:)
Spod ośrodka są bardzo ładne widoki na Beskid Sądecki (Wielki i Mały Rogacz, Radziejowa, Złomisty Wierch, Przehybę, Bereśnik), Małe Pieniny na Durbaszkę i Wysoki Wierch, Jaworki i Szlachtową.
W schronisku jest zakaz sprzedaży i picia alkoholu.
Byłem bardzo dumny z Blanki, dlatego że bardzo dobrze radziła sobie na szlaku, mimo zmęczenia, nie narzekała, była cierpliwa, bardzo trzeźwo analizowała sytuację i bardzo pewnie i sprawnie szła.
Do tego idealnie radziła sobie z kijkami, szczególnie na podejściach i zejściach, przy tym nie bała się:), była skupiona, tak jakby już była doświadczonym wędrowcem górskim:)

Autor zdjęć: Marcin Pyć