ENGZaloguj

Moje zdjęcie nr 2

Imię i nazwisko: Marcin Pyć 26-06-2022 4:38 (czasu letniego)

Miejsce zamieszkania: Stalowa Wola

E-mail: admin@mpyc.pl

Facebook:

Kod QR do moich danych kontaktowych

V-card (kod QR):

"Człowieka z charakterem pociąga to co jest trudne, ponieważ dopiero w zmaganiach z trudnościami potrafi uświadomić sobie własny potencjał"

BLOG TURYSTYCZO- KRAJOZNAWCZY- MARCIN PYĆ

Logo bloga BTK MP

Autor wpisu: Marcin Pyć Data wycieczki: 10.08.2020 [Cofnij]

Tytuł wpisu:

Wycieczka w Górach Izerskich na trasie Szklarska Poręba Górna- Wysoki Kamień- Wysoka Kopa [KGP] [KS]- Chatka Górzystów- Trofowiska Doliny Izery- Stacja Orle

Zrealizowana trasa:
Szklarska Poręba Górna (PKP)- bez szlaku- szlak czerwony- Hutnicza Górka (771)- szlak czerwony- Wysoki Grzbiet [Mały Wysoki Kamień (1040)- bez szlaku- Wysoki Kamień (1058)/Schronisko „Wysoki Kamień”- bez szlaku- szlak czerwony- skałki Duży Wysoki Kamień (1050)- skałki Zawalidroga (1025)- Skałka (1013)- Rozdroże pod Zwaliskiem (1010)- szlak zielony- Zwalisko [skałki Skalna Brama (1040)- skałki Zwalisko/Wieczorny Zamek (1047)- skałki Skarbki (1040)- szlak zielony- bez szlaku- dawna kopalnia kwarcu „Stanisław”- Izerskie Garby/Biały Kamień (1084)- bez szlaku- szlak czerwony- wiata pod Wysoką Kopą- bez szlaku- masyw Zielonej Kopy [Wysoka Kopa (1126) [KGP] [KS]]- bez szlaku- wiata pod Wysoką Kopą- szlak czerwony- Przednia Kopa (1114)- Sine Skałki (1122)- Rozdroże Pod Kopą/Młaki (998)]- szlak żółty- Droga Samolotowa- Rezerwat „Torfowiska Doliny Izery” [Schronisko turystyczne „Chatka Górzystów”- szlak żółty- torfowisko „Izerska Łąka”/Hala Izerska (840)- szlak czerwony- ścieżka Model Układu Słonecznego (Neptun, Uran, Saturn, Jowisz, Ceres, Mars, Ziemia, Wenus, Merkury, Słońce)- mostek na potoku- Torfowisko „Na Izerze”- Izerska Łąka- mostek na Jagnięcym Potoku- Wielka Izera- torfowisko Dziczy Jar- mostek na potoku Kobyła- Dolina Izery- wiata przy potoku Izera]- mostek na potoku Kamionek- Stacja Turystyczna „Orle”
Długość trasy: 21,1km Przewyższeń (suma podejść): 657m Czas przejścia: 10godz.

Zdjęcie małe Pociąg z Kol. Dol. we Wrocławiu
Zdjęcie małe Rowery w pociągu Kol. Dol. (KD)
Zdjęcie małe Środek dezynfekcyjny
Zdjęcie małe Mama z Blanką w pociągu KD
Zdjęcie małe Pociąg do Szklarskiej Poręby Grn.
Zdjęcie małe Widok z pociągu
Zdjęcie małe Szklarska Poręba Górna (PKP)
Zdjęcie małe Szklarska Poręba Górna (PKP)
Zdjęcie małe Szklarska Poręba Górna (PKP)
Zdjęcie małe Szklarska Poręba Górna (PKP)
Zdjęcie małe Widok na Szrenicę w Karkonoszach
Zdjęcie małe Widok na Karkonosze
Zdjęcie małe Widok na Szrenicę w Karkonoszach
Zdjęcie małe Podejście do szlaku czerwonego
Zdjęcie małe Tablice informacyjne
Zdjęcie małe Szlak czerwony na Wysoki Kamień (1058)

Zdjęć:493 [ aktualna ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ] [ 15 ] [ 16 ] [ 17 ] [ 18 ] [ 19 ]

[ 20 ] [ 21 ] [ 22 ] [ 23 ] [ 24 ] [ 25 ] [ 26 ] [ 27 ] [ 28 ] [ 29 ] [ 30 ] [ 31 ]

OPIS:

Wycieczka rozpoczęła się od przejchania sie MKSe-em na rynek w Rozwadowie w Stalowej Woli, skąd poszliśmy na dworzec kolejowy w Stalowej Woli (Rozwadowie). Tutaj musieliśmy iść krótką trasę na dworzec w deszczu, bo wtedy jak szliśmy zaczął chwilę padać deszcz, dlatego musieliśmy założyć peleryny od deszczu.
Na początku miałem 16kg w plecaku, mama- 13kg, Blanka- 5kg.
Później pojechaliśmy pociagiem do Rzeszowa, który opóźnił się o godzinę i pojechał dopiero o 18:10.
Dojechaliśmy na dworzec kolejowy do Rzeszowa ok. 20:00. I dalej o 21:15 pojechaliśmy pociągiem InterCity do Wrocławia, gdzie byliśmy koło 6:00.
Dalej przesiedliśmy sie szybko do pociągu Koleji Dolnośląskich, gdzie pojechaliśmy z Wrocławia do Szklarskiej Poręby Górnej na dworzec kolejowy, gdzie byliśmy ok. 8:00.
Dalej podeszliśmy pod szlak czerwony i powędrowaliśmy cały czas pod górę zboczem Wysokiego Kamienia, wzdłuż jego zbocza przez las, gdzie doszliśmy obok Małego Wysokiego Kamienia (1040) pod Wysoki Kamień (1058).
Obok Wysokiego Kamienia znajduje się prywatne schronisko "Wyski Kamień" i nadal budowana wieża widokowa.
Ciekaowstką jest to, że to schronisko i wieżę widokową wybudował i buduje nauczyciel, który sam prznoeisł budulec w postaci kamieni do budowy schroniska i wieży.
Spod Wysokiego Kamienia roztaczają się piękne widoki na okolice Szkalrskiej Poręby, Karkonosze (na Śnieżne Kotły i Szrenicę), na najwyzśzy szczyt Gór Izerskich- Wysoką Kopę (1126) i na nieczynną kopalnię kwarcu "Stanisław".
Po pobycie na Wysokim Kamieniu poszliśmy obok Dużego Wysokiego Kamienia, gdzie z Blanka weszła na niego.
Dalej poszliśmy do grupy ostańców skalnych Zwaliska, gdzie również razem z Blanką wszedłem na Skalną Bramę, skad było widać ciekawe widoki na okolicę.
Potem doszliśmy do nieczynnej kopalni "Stanisław", z której były ładne widoki na Karkonosze i Góry Izerskie oraz na głęboką odkrywkę kwarcu w kopalni.
Z kopalni kwarcu poszlismy szlakiem czerwonym do drewnianej wiaty, gdzie mama została w niej, bo chciała odpocząć, a ja z Blanką zostawiliśmy plecaki i poszliśmy niezbyt długą i niezbyt stromą ścieżką do najwyższego lekko zalesionego szczytu Gór Izerskich- Wysokiej Kopy (1126).
Ścieżka na szczyt była łatwa i krótka, dojście i powrót do szczytu zajęło nam łącznie 20min..
Po drodze jak wędrowaliśmy po paśmie piliśmy i jedliśmy, głównie z plecaka mamy i Blanki, przez co plecaki stawały się lżejsze:).
Po 2km doszliśmy do widokowego szczytu Sine Skałki (1222), skąd było widać Stóg Izerski nad Świeradowem Zdroju oraz największe torfowiska w Europie- rezerwatu "Doliny Izery".
Na torfowiskach odwiedziliśmy schronisko "Chatka Górzystów", gdzie zjedliśmy zupy, pomidorową i żurki oraz ja z Blanką spróbowaliśmy atrakcje kulinarną schroniska: kultowy puchaty omlet na biszkoptowym cieście z jagodami i gęstą bitą śmietaną (smakowała jak serek homogenizowany).
Potem poszliśmy dosyć długim szlakiem, najpierw wśród torfowisk "Doliny izery", a potem długą monotonną ubitą szeroką ścieżką przez las do miejsca naszego noclegu w stacji turystycznej "Orle".
Przechodziliśmy przez mostki nad potokami, idąc też chwile wzdłuż magicznego potoku Izera.
Na tym szlaku do tacji turystycznej "Orle" były też umieszczone co jakiś czas kamienie z nazwami planet z Modelu Układu Słonecznego, które szukaliśmy z Blanką na szlaku, żeby nie straciła motywacji do dalszej wędrówki i żeby dac jej jakiś cel, żeby doszła do końca:)
Znaleźśmy po drodze wszystkie kamienie z Modelu Układu Słonecznego a na samym końcu niedaleko stacji turystycznej "Orle" znajdował się model Słońca, centrum układu słonecznego.
Do stacji turystycznej "Orle" doszliśmy ok. 20:00, po 10 godzinach dosyć długiej wędrówki.
I mama i Blanka były już troche zmęczone, bo Blanka przeszła najdłuższą swoją trasę w górach o długości 21,1km!!!
Trochę była niepewna pogoda w 1 dzień wędrówki, bo były na początku chmury i padało koło 15:00 w Karkonoszach w rejonie Szrenicy, Śnieżnych Kotłów i potem opady przemieszczały się w kierunku Śnieżki w Karkonoszach. Tam, gdzie szliśmy nie padało i mieliśmy ładną pogodę z temperaturą ok. 23 stopni C, było przyjemnie i nie za gorąco.
Była to też pierwsza wycieczka, którą zorganizowałem 600km od mojego miejsca zamieszkania.
Blanka przeszła po raz pierwszy w swoim życiu w górach trasę o długości powyżej 20km, a dokładnie 21km!!! Co było jej olbrzymim osiągnięciem i byłem bardzo dumny z córeczki:)!
Trasę tak wymyśliłem, żeby nie było bardzo dużych przewyższeń na trasie, w sumie było poniżej 700m i żeby zobaczyć najciekawsze miejsca w Górach Izerskich, dosyć zróżnicowane (grupy skał, punkty widokowe, torfowiska oraz najwyższy szczyt Gór Izerskich- Wysoką Kopę do Korony Gór Polskich (10 szczyt z 28) i Korony Sudetów (1 z 22). Do tego dwa schroniska i trzy wiaty po drodze i na koniec nocleg w schronisku "Orle". Organizacja wycieczki dosyć skomplikowana logistycznie.
Zrezygnowałem ze Świeradowa Zdroju i Rozdroża Izerskiego, ze względów czasowych i skróciłem nieco trasę w porównaniu z pierwotną, żeby była łatwiejsza oraz zmieniłem też na przejście przez kopalnię kwarcu, bo było krótsze podejście na Wysoką Kopę i ładne panoramy okolic.
Blanka chodziła po Górach Izerskich w leginsach Polskiej firmy 4F, które kupiłem Blance dwa dni wcześniej, specjalnie na tą wycieczkę:)

Autor zdjęć: Marcin Pyć