ENGZaloguj

Moje zdjęcie nr 17

Imię i nazwisko: Marcin Pyć 03-10-2022 19:26 (czasu letniego)

Miejsce zamieszkania: Stalowa Wola

E-mail: admin@mpyc.pl

Facebook:

Kod QR do moich danych kontaktowych

V-card (kod QR):

"Człowieka z charakterem pociąga to co jest trudne, ponieważ dopiero w zmaganiach z trudnościami potrafi uświadomić sobie własny potencjał"

BLOG TURYSTYCZO- KRAJOZNAWCZY- MARCIN PYĆ

Logo bloga BTK MP

Autor wpisu: Marcin Pyć Data wycieczki: 19.09.2021 [Cofnij]

Tytuł wpisu:

Wycieczka w Karkonosze na trasie Karpacz (Biały- Jar)- Dolina potoku Łomniczki- Schronisko PTTK "Dom Śląski"

Zrealizowana trasa:

Długość trasy: km Przewyższeń (suma podejść): m Czas przejścia: godz.

Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe

Zdjęć: [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ]

OPIS:
Plan był na 19- 20.09.2021r., żeby przejść ze stacji pośredniej na Szrenicę obok schroniska PTTK "Pod Łabskim Szczytem" szlakiem Nad Reglami przez Sneiżne Stawki, Smielec, Sląskie i Czeskie Kamienie i mieć nocleg w Schronisku PTTK " Odrodzenie", a na drugi dzień przejsc przez Słonecznik i potem przez Kocioł Łomniczki do Karpacza. Niestety pierwszego dnia się nie udało zrobić ze względu na to, że Snieżne Kotły były w chmurach. Więc przejechałem busem ze Szklarskiej Poręby do Karpacza i poszedłem szlakiem czerwonym przez Kocioł Łomniczki, kaskady potoku Łomnikczki, koło Symbolicznego Pomnika Ofiar Gór, w górnej części stromą i z dużą ekspozycją trasą. Od pomnika do Domu Sląskiego nie było już nic widać, bo była mgła, wiec zrezygnowałem z noclegu w Odrodzeniu i wziąłem sobie nocleg w schronisku "Dom Sląski". Był to mój najlepszy nocleg w schronisku w tym roku w Sudetach, gdzie chodziłem. Byłem sam w pokoju 4 osobowym:) Było ciepło w pokoju. Na drugi dzień ze względu na mgłę zszedłem Drogą Sląską do Karpacza i jechałem też chwile kolejką Villa Winterpol. Dalej wymysliłem spontanicznie, że pojadę do Kowar, zwiedzę Kowary i przejdę szlak przez Małą Ostrą, Skalnik (KGP), Wołek, Dolinę Janówki do Janowic Wielkich w Rudawach Janowickich. Przeszedłem tą trasę po raz pierwszy bez mapy.

Przedostatnią wycieczkę górską w tym roku zaplanowałem zamiast w Tatry na Karkonosze. Chciałem przejść w pierwszy dzień z Karpacza przez Kocioł Łomniczki- Równię pod Snieżką, Słonecznik, nad Kotłem Smogorii i przenocować w Schronisku PTTK "Odrodzenie". A na drugi dzień przejść od schroniska przez Kamienie Sląskie i Czeskie, Smielec, pod Wielikim Szyszakiem do Snieżnych Stawków, żeby oglądnąć Snieżne Kotły z dołu i dalej przejść do schroniska PTTK "Pod Łabskim Szczytem" do pośredniej stacji kolejki Szrenica i zjechać nią do Szklarskiej Poręby i odjechać pociągiem z dworca PKP w Szklarskiej Porębie do Wrocławia.
Niestety ze względu na pogodę plany się nieco zmieniły.
Już w Stalowej Woli zanim doszedłem do dworca kolejowego w Rozwadowie to musiałem iść przez deszcz i trochę zmoczyłem spodnie, ale szybko wyschły w pociągu. Od Krakowa do Wrocławia już nie padało.
Ale we Wrocławiu zastanawiałem się czy jechać autobusem do Karpacza czy do Szklarskiej Poręby. Po podglądnięciu widoków z kamer w Karpaczu i Szklarskiej Porębie, zdecydowałem się pojechać pociągiem KD do Szklarskiej Poręby.
Tam już patrząc z dworca PKP w Szklarskiej Porębie Górnej było widać, że Szrenica i Snieżne Kotły są przykryte chmurami. Więc poszedłem do Informacji Turystycznej w Urzędzie Miasta Szklarska Poręba i zobaczyłem jakie są widoki ze Szrenicy, nie było żadnych widoków, a jedynie mgła.
Zadzwoniłem do znajomego taksówkarza w Karpaczu i zapytałem się jak wyglada pogoda w Kotle Łomniczki, a on mi odpowiedział, że nie ma mgły.Więc postanowiłem, że chwile pochodzę po deptaku na ul. 1- go maja w Szklarskiej Porębie aż do restauracji Młyn Łukasz. Stamtąd wróciłem do Dworca Autobusowego w Szklarskiej Porębie i pojechałem autobusem do Karpacza (Biały- Jar).
Po przyjechaniu do przystanku Karpacz- Biały Jar poszedłem szlakiem czerwony, na początku drogą obok skoczni narciarskiej Orlinek. Potem po wykupieniu biletu do KPN poszedłem wygodną i szeroką ubitą ścieżką leśną przez las, mijając obok schronisko PTTK "Nad Łomniczką", które jest w trakcie przebudowy/remontu. Dalej szedłem już niedaleko potoku Łomniczki cały czas po ścieżce, składającej się z ułożonych kamieni obok siebie, w formie schodów. Szlak piął się coraz wyżej i było widać ładne widoki na zbocza Kotła Łomniczki i zbocza Snieżki i Kopy pod Sniezką. Doszedłem do Kaskad potoku Łomniczka, porobiłem trochę zdjęć i ponownie poszedłem wyżej po skalistym szlaku, który wznosił się coraz bardziej stromo i ostrzej do góry, pod dużym nachyleniem. Była duża ekspozycja i ładne widoki. Mgła trzymała się tylko na okolicznych szczytach jak Snieżka i Kopa, aż do momentu jak doszedłem do Symbolicznego pomnika ludzi gór. Jak już szedłem dalej stromym szlakiem do góry po obejrzeniu tego pomnika w ciągu 5 minut wszystko zostało pokryte mgłą i zrobiło się zimno i lekko wiało. Mimo tego dosyć dużo ludzi wchodziło i schodziło do /z Kotła Łomniczki i Doliny Łomniczki. Wszedłem do schroniska PTTK "Dom Sląski" u stóp Snieżki, żeby się ogrzać i zjeść gorącą zupę fasolową. W związku z tym, że mgła była wszędzie i było zimno, zdecydowałem się na odwołanie noclegu w schronisku PTTK "Odrodzenie" i wykupić nocleg w schronisku PTTK "Dom Sląski". Nie żałuję tego, bo dostałem pokój tylko dla mnie, w którym byłem sam, był duży, miał wygodne łóżka, miałem w pokoju ładną łazienkę i było ciepło, dobrze się wyspałem. Był to mój najlepszy nocleg w tym roku z wszystkich schronisk w Sudetach, w jakich nocowałem.

Autor zdjęć: Marcin Pyć