ENGZaloguj

Moje zdjęcie nr 2

Imię i nazwisko: Marcin Pyć 30-11-2022 4:01 (czasu zimowego)

Miejsce zamieszkania: Stalowa Wola

E-mail: admin@mpyc.pl

Facebook:

Kod QR do moich danych kontaktowych

V-card (kod QR):

"Człowieka z charakterem pociąga to co jest trudne, ponieważ dopiero w zmaganiach z trudnościami potrafi uświadomić sobie własny potencjał"

BLOG TURYSTYCZO- KRAJOZNAWCZY- MARCIN PYĆ

Logo bloga BTK MP

Autor wpisu: Marcin Pyć Data wycieczki: 29.10.2022 [Cofnij]

Tytuł wpisu:

Wycieczka w Pieniny Słowackie na trasie Sromowce Niżne- Červeny Kláštor- Sedlo Cerla- Barsztyg- Sedlo Targov- Lesnica- Schronisko PTTK "Orlica" w Szczawnicy

Zrealizowana trasa:
Sromowce Niżne (bus) [PL]- b/sz- Sromowce Niżne (most pieszo- rowerowy) [PL]- GRUPA HOLICY I PLAŠNEJ {Červeny Kláštor (bus) [SVK]- szlak niebieski- Červeny Kláštor (klasztor)- szlak niebieski- Sedlo Cerla/Przełęcz pod Klasztorną Górą (610) [SVK]- szlak nie-bieski- Barsztyg (679) [SK]- szlak niebieski- Sedlo Targov/Przełęcz Limierz (687) [SK]- szlak niebieski- Polianki [SVK]- Lesnica (remiza) [SVK]- szlak niebieski- Dolina Lesnickego Potoku- Rovňa (459) [SVK]- Lesnica (Chata Pieniny)- ściany skalne Wylizana/Sama Jedna (Osobita) [SVK]- Ujście Lesnickiego Potoku (466) [SVK]- Szczawnica (TPG)/przejście gra-niczne Szczawnica- Lesnica [PL/SVK]- szlak czerwony- Przeprawa pod Sokolicą (453)[PL]- szlak czerwony- Szczawnica (muzeum PPN) [PL]- Skrzyżowanie szlaków przy Orlicy (445) [PL]- szlak niebieski- Szczawnica (Schronisko PTTK „Orlica”) [PL]
(Objaśnienie: PL- Polska, SVK- Słowacja)

Długość trasy: 10,2km Przewyższeń (suma podejść): 415m Czas przejścia: 4godz.

OPIS:
Drugą wycieczką do odznaki polsko- słowackiej "Góry bez granic/Hory bez hranic" była wycieczka w Pieniny Słowackie. Tym razem pojechałem w piątek 28.10.2022r. busem Marcel ze Stalowej Woli o 20:30 i bylem ok 22:10 na dworcu lokalnym w Rzeszowie.
Następnie przeszedłem do Dworca Kolejowego Rzeszów Główny do poczekalni i przeczekałem tam do 1:10 w nocy w sobotę 29.10.2022r. Potem poszedłem na Dworzec Autobusowy w Rzeszowie i o 1:30 pojechałem Neobusem do Krakowa MDA, gdzie byłem ok. 3:30 w sobotę.
W tym dniu było bardzo dużo osób na kurs z Krakowa do Zakopanego, przez Nowy Targ, w tym grupa 30 osób z PTTK Warszawa, która i tak musiała się podzielić na dwie grupy, żeby pojechać dwoma kolejnymi autobusami. Wszystkie autobusy na ten kierunek były opóźnione 20min. do 1godz. W związku z tym, nie udało mi się pojechać najpierw o 4:15, potem o 4:40 i o 5:50.
Potem poszedłem o 6:00 do kasy dworca i kupiłem bilet na kurs o 6:20 i pojechałem autobusem do Nowego Targu na Dworzec Autobusowy Dekada, gdzie byłem o 8:10. Poczekałem godzinę czasu na dworcu, byłem też w sklepie spożywczym i w Rossmannie i o 9:46 pojechałem busem do Sromowiec Niżnych, gdzie byłem o 10:30.
Była ładna pogoda, chociaż do 10:00 było zimno, ok. 6-7 stopni C i trochę wiało. Jak jechałem busem to na początku była mgła ale jak dojechałem do Sromowców Niżnych to mgła znikła. Koło 12:00 już było około 14-15 stopni C i w miarę ładna pogoda a około 14:00 już było koło 18 stopni C.
Wysiadłem z busa i koło 11:00, gdzie było widać Trzy Korony w oddali i poszedłem przez most pieszo- rowerowy nad Dunajcem, dalej ścieżką pieszą wzdłuż drogi do klasztoru w Červenym Kláštorze.
Był to też jeden z ostatnich dni w październiku, gdzie jeszcze pływały tratwy na Dunajcu. Od 1 listopada tratwy miały przerwę w pływaniu do maja następnego roku. Podobno w tym roku był najlepszy sezon w historii (był największy utarg) dla tej atrakcji Pienin.
Już trzy razy przechodziłem wcześniej koło tego klasztoru w innych wędrówkach ale nigdy nie udało mi się go zwiedzić, więc teraz klasztor był najważniejszym punktem wędrówki.

Miejscowość Červeny Kláštor powstała w 1948 r. z połączenia wsi Nižné Šváby i Smerdžonka, po II wojnie światowej zmieniona na Červený Kláštor-kúpele oraz osady Červeny Kláštor wraz z najbliższą okolicą. Jest ona centrum turystycznym.
Przy zespole klasztornym znajduje się restauracja, bufety, sklepy z pamiątkami. Obok niego autocamping z polem namiotowym, na którym w czerwcu odbywa się festiwal „Zamagurské folklorné slávnosti”. Nad Dunajcem jest pawilon PIENAP-u i przystań flisacka, z której przez Pieniński Przełom Dunajca spływają słowackie tratwy.
Miejscowość jest połączona z polską wsią Sromowce Niżne kładką pieszo-rowerową nad Dunajcem.
Przy wejściu do klasztoru upiłem bilet wstępu do zwiedzania części muzealnej klasztoru w Červený Kláštorze. Można było kupić bilet nie tylko płacąc za niego w EURO, ale również w PLN (15zł) oraz dostawało się też krótki drukowany przewodnik po klasztorze, napisany łamaną polszczyzną:) Zwiedzałem klasztor ok. 2 godzin.
W klasztorze kartuzów i kamedułów w Červenym Kláštorze nad Dunajcem na Słowacji i w okolicach klasztoru było trochę turystów, głównie z Polski.
Przed wejściem do klasztoru znajduje się też park, który w 1972 r. stał się obszarem chronionym pod nazwą „Lipy Pienińskie” („Pieninské lipy”- słow.). Znajduje się tu 19 cennych starych lip.
Klasztor został on ufundowany przez węgierskiego magnata Kokosza Berzewiczego w 1319 r. Fundacja ta była częścią kary, jaką miał ponieść za zabicie Chyderka z rodu Gyorgów (za karę miał ufundować 6 klasztorów oraz zamówić w nich 4 tys. mszy).
Nazwa klasztoru pochodzi od koloru nieotynkowanych początkowo ścian, które wykonane były pierwotnie z czerwonej cegły. To właśnie dzięki nim ta ciekawa budowla sakralna przeszła do historii jako „Czerwony Klasztor” (Červený Kláštor- słow.).
Głównym budynkiem kompleksu klasztoru jest gotycki, jednonawowy kościół świętego Antoniego Pustelnika z 1360- 1400r. Dzisiejszy stan klasztoru jest efektem odbudowy podjętej w 1952r., a sam klasztor powstał w XIVw.
Złożony jest z nawy i niewyodrębnionego prezbiterium, zamkniętego ścianą prostą. Do prezbiterium przylegają od północy zakrystia a od południa kaplica.
Od północy do nawy przylega nowożytna, kwadratowa wieża o dwóch kondygnacjach. Nawę i prezbiterium nakrywają dachy dwuspadowe, nad przybudówkami dachy jednospadowe. Do wnętrza od zachodu prowadzi uskokowy gotycki portal ostrołukowy. Ostrołukowe okna wypełnione są maswerkami. Wnętrze nakryte jest gotyckim sklepieniem krzyżowo-żebrowym, które zdobi barokowa polichromia ornamentalna. Główny ołtarz jest barokowy i powstał on w 1745 roku.
Pozostałości malowideł późnogotyckich na ścianach kartuzjańskiego refektarza klasztornego pochodzą z 1520r.
Od północy przylegają główne budynki klasztorne z których zachowała się południowa, zachodnia i wschodnia część z kapitularzem. Z domków kartuzów i kamedułów część jest w ruinie. W jednym z zachowanych prezentowana jest ekspozycja zielarstwa brata Cypriana, w którego czasach nastąpił największy rozwój zielarstwa w klasztorze.
Bogaty zielnik, pozostawiony przez Cypriana (pochodzącego z Polkowic na Śląsku) należy do ekspozycji aptekarskiej. Był on lekarzem, botanikiem oraz wynalazcą. Jego największy dziełem jest zielnik, który zachował się do dziś.
Brat Cyprian zgromadził w nim blisko 300 okazów roślin z Pienin oraz Tatr. Wszystkie opisał dodatkowo w językach greckim, łacińskim, niemieckim, polskim oraz słowackim.
Legenda głosi, że ten wybitny mnich był także autorem aparatu do latania (czegoś na kształt dzisiejszej lotni). Podobno latał na nim ze szczytu Trzech Koron, docierając w ten sposób nawet do Morskiego Oka w Tatrach.
W muzeum znajduje się kopia jego katalogu roślin z regionu Pienin. Na niewielkim odcinku ziemi, przy ruinach dawnych izb mnichów wciąż rosną rośliny ziołolecznicze.
Drugim znanym mnichem był brat Romuald Hadvabny, który był autorem słownika łacińsko- słowackiego (pierwsze tego typu dzieło w historii) oraz przekładu pisma świętego na język słowacki.
Znajdują się także bardzo ciekawe ekspozycje nt. życia i działalności dawnych mnichów i dziejów Červenego Kláštoru na tle historii Węgier.
Szczególnie ciekawa jest historia o pracowni farmaceutycznej jaką prowadzili Kameduli. Jest także sala zgromadzeń, izba mnicha, zegar słoneczny.
Klimat średniowiecza, ascezy, wyciszenia, a w tle Trzy Korony. Dobrze zachowane przedmioty codziennego użytku i stroje.
Na północ od kościoła wzniesiono murowane zabudowania klasztorne z krużgankiem z około 1400r. Wschodnie skrzydło z kapitularzem posiada gotyckie sklepienie sieciowe z freskiem z XVIw.
Wokół zabudowań powstał mur, od XV wieku posiadający funkcje obronne, zaopatrzony w blankowanie i otwory strzelcze. Wokół niego stały skromne domki kartuzów, mieszczące pracownię, skromną izbę mieszkalną, drewutnię i ogródek z tyłu.
Obecnie oprócz muzeum znajduje się również urządzona w zabytkowym stylu karczma z XVIII wieku oraz sklep z ręcznie robionymi pamiątkami i klasztornymi ziołami. Obiekt oferuje również klasztorne noclegi.
Ciekawie wyglądają ruiny dawnych cel zakonników. Przy wejściu otrzymuje się kartki z informacją po polsku o tym, co się ogląda. Opisy są ciekawe i zwięzłe, akurat w takiej ilości ile trzeba. Kartki można później zabrać ze sobą. Do zwiedzania przeznaczonych jest kilka pomieszczeń z wystawami. Nie ma tutaj żadnych cennych eksponatów.
Warto obejrzeć cały klasztor: kaplicę, salę kapituły, krużganki, dom przeora, dom mnicha, dziedziniec ze studnią i zegar słoneczny na wieży zegarowej.

Po oglądnieciu klasztoru poszedłem wzdłuż drogi w kierunku Červený Kláštor-kúpele i po ok 600m, były znaki które nie pokazywały szlaków niebieskiego i czerwonego, a jedynie szlaki rowerowe. Trzeba było skręcić w lewo i iść za szlakiem rowerowym, dopiero po chwili pojawiły się oznaczenia szlaków pieszych czerwonego i niebieskiego.
Szło się cały czas pod górę, głównie po liściach, wśród drzew, było trochę błota i po pół godziny drogi doszedłem na rozległą polanę Sedlo Cerla/Przeęcz pod Klasztorną Górą (610) [SVK].
Jest to przełęcz w słowackich Pieninach w południowym grzbiecie Grupy Holicy, pomiędzy Klasztorną Górą a masywem Plasni, na obszarze PINEA-pu.
Na tej polanie spotkałem dwóch Polaków i jednego rowerzystę z Polski, który jechał rowerem z Lesnicy do Sromowców Niżnych. Pogoda była ładna, ok. 18 stopni C.
Na polanie jest wiata, a z samej polany widać Holicę (828) [SVK], Sedem mnichov [SVK] i Trzy Korony [PL].
Po chwili rozmowy z turystami ruszyłem dalej szlakiem niebieskim, który przebiegał ścieżką leśną, po liściach, trochę po ubitej ścieżce leśnej, miejscami po błocie, wśród drzew, na górę Barsztyg (675) [SVK] w stronę Sedla Targov/Przełęczy Limierz (655) [SVK]. Czasami było widać przez drzewa Holicę.
Jedynie niedaleko Sedla Targov, była jedna rozległa polana widokowa. Na niej spotkałem jednego rowerzystę z Polski, który zrobił mi zdjęcia. Z polany było widać różnokolorowe liście na drzewach, masyw Trzech Koron (982), Górę Zamkową, Nową Górę (902), Macelową Górę (801) w Polsce oraz Holicę (828) na Słowacji.
Sedlo Targov/Przełęcz Limierz (655) [SVK] jest to szerokie i łagodne siodło w słowackich Pieninach w północnym grzbiecie Holicy. Widoków za bardzo tutaj nie ma, bo jest pozarastana drzewami i znajduje się tutaj wiata.
Schodząc dalej po leśnej ścieżce, po liściach wśród drzew, gdzie spotkałem jedynie 4 osoby, również z Polski dotarłem do rozległej polanki Polianka [SVK].
Co jakiś czas, głównie po prawej stronie było widać ładne panoramy Lesnicy, z trawiastymi zboczami, grzbiet Małych Pienin w Polsce z Wysoką, Wysokim Wierchem i Rabsztynem.
Doszedłem w końcu do remizy w Lesnicy, gdzie dalej idąc wzdłuż wąskiej drogi przez wieś Lesnica [SVK] mogłem zobaczyć np. rower elektryczny, różnokolorowe wrzosy w doniczkach z krasnoludkami obok, dynie na parapetach domów, szkołę, kościół p.w. św. Michała Archanioła.
Chciałem coś zjeść w Lesnicy [SVK] ale w sobotę po 14:00 już nic nie było otwarte. Dlatego poszedłem dalej przez wieś Lesnica [SVK] wzdłuż Lesnickego potoka, gdzie na końcu wsi znajdowała się „Chata Pieniny”, Była ona przy ścianach skalnych Wylizana i Sama Jedna, pod Bystrzykiem (704m.n.p.m.), w dolnym biegu Lesnickiego Potoku.
Podbiłem tam pieczątkę, miałem też zjęść zupę, ale ze względu na wysoką cenę w EURO dałem sobie spokój.
„Chata Pieniny” jest to schronisko turystyczne w Słowacji, określane czasami jako hotel 3- gwiazdkowy. Obiekt dysponuje 51 miejscami noclegowymi w pokojach 1-6 osobowych. Prowadzi pełne wyżywienie (restauracja, winiarnia), zajmuje się również organizacją imprez okolicznościowych i regionalnych, są miejsca do grillowania, na ogniska, zadaszone wiaty, boiska do gry w piłkę nożną i siatkówkę plażową, ogrodzone siatką oraz parking.
Było tam również wielu Polaków, widać było także autokary min. PTTK Krynica- Zdrój. Dalej idąc ścieżką rowerowo- pieszą, wzdłuż Lesnickiego potoka, mijając muzeum PINEAP-u, pod wysokimi ścianami skalnymi Wylizanej i Samej Jednej doszedłem do ujścia Lesnickiego potoka do Dunajca [SVK].
Spotkałem tam też dość dużą grupe Polskich turystów, którzy prawdopodobnie szli do swojego miejsca zakwaterowania w "Chacie Pieniny" w Lesnicy.
Stamtąd poszedłem już ścieżką rowerowo- pieszą wzdłuż przełomu Dunajca, przez 1,5km do schroniska PTTK „Orlica”, gdzie byłem ok. 16:30, jeszcze przed zmrokiem.
W tym schronisku nocowałem parę lat temu, i po tych paru latach mimo remontu, ponownie dostałem pokój na poddaszu. Na początku był w nim jeden Polak, a potem przyszła jeszcze para z Ukrainy. Niestety łazienka była wspólna dwa piętra niżej, nie było śmietnika, ale za to można było wypożyczyć ręcznik.
W środku schronisko wygląda ładnie, szczególnie jadalnia, są też miejsca dla dzieci. W schronisku w kuchni również pracowała kucharka z Ukrainy.
Ponownie zjadłem tą samą zupę, którą jadłem kilka lat temu: Juhę z grulami, żeberko na musztardzie po sromowsku.
Z tarasu schroniska widać było Sokolicę i Dunajec, było widać fajny zachód słońca. Był to ostatni dzień przed zmianą czasu, przez co spałem o godzinę dłużej.

Była to moja druga wędrówka na odznakę brązową do Polsko- Słowackiej Odznaki Turystycznej „Góry bez granic/Hory bez hranic”.

Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe
Zdjęcie małe

Zdjęć: [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ] [ 15 ] [ 16 ] [ 17 ] [ 18 ]