ENGZaloguj

Moje zdjęcie nr 17

Imię i nazwisko: Marcin Pyć 03-10-2022 19:09 (czasu letniego)

Miejsce zamieszkania: Stalowa Wola

E-mail: admin@mpyc.pl

Facebook:

Kod QR do moich danych kontaktowych

V-card (kod QR):

"Człowieka z charakterem pociąga to co jest trudne, ponieważ dopiero w zmaganiach z trudnościami potrafi uświadomić sobie własny potencjał"

BLOG TURYSTYCZO- KRAJOZNAWCZY- MARCIN PYĆ

Logo bloga BTK MP

Autor wpisu: Marcin Pyć Data wycieczki: 19.09.2020 [Cofnij]

Tytuł wpisu:

Wycieczka w Tatrach na trasie Kuźnice- Kalatówki- Hala Kondratowa- Czerwone Wierchy [Kopa Kondracka- Małołączniak- Krzesanica- Ciemniak]- Kiry

Zrealizowana trasa:
Kuźnice (bus)- szlak niebieski- Droga Brata Alberta (Adama Chmielowskiego) - bez szlaku- Pustelnia św. Brata Alberta/klasztor Albertynek/ Kaplica św. Krzyża- bez szlaku- szlak niebieski- Droga Brata Alberta- Polana Kalatówki- Hotel Górski PTTK „Kalatówki” (1195)- szlak niebieski- Polana Kalatówki- szlak niebieski- Dolina Kondratowa- Schronisko PTTK „Na Hali Kondratowej”/Kondratowa Polana- szlak zielony- Przełęcz pod Kopą Kondracką (1863)- szlak czerwony- Czerwone Wierchy [Kopa Kondracka (2005)- Małołącka Przełęcz (1924)- Małołączniak (2096)- Litworowa Przełęcz (2037)- Krzesanica (2122)- Mułowa Przełęcz (2067)- Ciemniak (2096)- Twardy Upłaz: (Szerokie Siodło- Twarda Kopa (2026)- Chuda Przełączka (1853))- Chuda Turnia (1858)/zbocze- Piec- Upłaziańska Kopka (1457)/zbocze- Polana Upłaz- Upłaziański Wierszyk (1203)]- szlak zielony- Dolina Kościeliska [Cudakowa Polana- Wyżnia Kira Miętusia- Brama Kantaka- Kiry (927)]- Kiry (bus)
Długość trasy: 18,5km Przewyższeń (suma podejść): 1402m Suma zejść: 1508m Czas przejścia: 12godz.

Zdjęcie małe Znaki informacyjne
Zdjęcie małe Znaki informacyjne
Zdjęcie małe Droga św. Barata Alberta
Zdjęcie małe Droga św. Barata Alberta
Zdjęcie małe Widok ze szlaku
Zdjęcie małe Widok ze szlaku
Zdjęcie małe Kolejka na Kasprowy Wierch (1987)
Zdjęcie małe Droga św. Barata Alberta
Zdjęcie małe Mapa okolic
Zdjęcie małe Brama wejściowa na teren Klasztoru
Zdjęcie małe Znak informacyjny
Zdjęcie małe Tablica informacyjna
Zdjęcie małe Drogowskaz i tablica pamiątkowa
Zdjęcie małe Ścieżka do pustelni
Zdjęcie małe Pustalnia św. Barata Alberta
Zdjęcie małe Pustalnia św. Barata Alberta

Zdjęć:658 [ aktualna ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ] [ 15 ] [ 16 ] [ 17 ] [ 18 ] [ 19 ]

[ 20 ] [ 21 ] [ 22 ] [ 23 ] [ 24 ] [ 25 ] [ 26 ] [ 27 ] [ 28 ] [ 29 ] [ 30 ] [ 31 ] [ 32 ] [ 33 ] [ 34 ] [ 35 ] [ 36 ] [ 37 ] [ 38 ]

[ 39 ] [ 40 ] [ 41 ] [ 42 ]

OPIS:

Przedostatnią wycieczkę górską w tym roku, która miała odbyć w dwa dni piątek 19 i sobotę 20 września 2020r. zaplanowałem w Tatrach Zachodnich na Czerwonych Wierchach.
Jednak, żeby dostać się do Zakopanego najpierw musiałem pojechać ze Stalowej Woli busem Marcel ok. 22:30, gdzie sam jechałem aż do Rzeszowa do dworca autobusowego podmiejskiego, gdzie byłem o 00:15. Dalej przeszedłem na Dworzec Autobusowy na ul. Grottgera w Rzeszowie, gdzie poczekałem do 1:30 na odejazd autobusu Neobus do MDA w Krakowie, gdzie byłem około 4:20. Bilet elektroniczny wcześniej kupiłem przez e-podróżnika.
O 4:50 pojechałem autobusem z Krakowa do Zakopenego, gdzie byłem około 7:00. Tam chwile poszukałem sklepu, gdzie mógłbym kupić węgiel aktywny, żeby wziąć go na wszelki wypadek, żeby nie było niespodzianek na trasie. Apteki dopiero były otwarte od 9:00, więc przechodnie doradzili mi, żebym poszedł do Żabki i tam go kupił, w ktorej to wspomniany lek na szczęsćie był dostępny.
Potem chwilę poczekałem i po 8:30 pojechałem busem do Kuźnic.
Ok. 9:00 po zakupoie biletu wstepu na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego rozpocząłem wędrówkę szlakiem zielonym na Kalatówki, gdzie po prawej stronie było widać jak jeździ już od rana (od 8:00) kolejka linowa na Kasprowy Wierch.
Idąc po drodze ułożonej z kamieni doszełem do tablicy, w której była informacja o pustelni św. Barata Alberta (Adama Chmielowskiego).
Postanowiełm, że ogladnę sobie, gdzie przebywał św. Bratt Albert, który pomagał podczas swojego życia ludziom ubogim i bez dachu nad głową.
Najpierw przeszełem drewniana bramę, potem ściezką wśród drzew przeszedłem koło klasztoru Albertynek i kaplicy św. Krzyża i doszedłem do drewnianego domu, w którym meiściła się pustelnia św. Barata Alberta (1901r.).
Przed domem znajdowała się także kapliczka św. Barat Alberta, a sam dom miał między belkami tzw. wełniankę, którą zastosowano do uszczelniania przestrzeni między belkami.
Adam Chmielowski, brat Albert (1845–1916) założył zakon albertynów, a w 1891 r. albertynek. Zgromadzenia te postawiły sobie za zadanie opiekę nad bezdomnymi i chorymi.
Brał także udział w Powstaniu Styczniowym (1863r.) a w latach 1869–1874 studiował malarstwo w Monachium.
Przyjaźnił się ze Stanisławem Witkiewiczem, z którym wspólnie prowadził pracownię w Warszawie.
Pustelnia jest to skromny w formie, dwuizbowy budynek z poddaszem, niewielkim gankiem i wąskim przedsionkiem.
Jeden pokoik przeznaczony był na pomocnicze pomieszczenie dla księży, którzy odprawiali msze święte w kaplicy albertynek, drugi na celę dla brata Alberta, czyli Adama Chmielowskiego, założyciela tego klasztoru.
Przebywał w niej, gdy przyjeżdżał z Krakowa. Celę tę niemal w całości zajmuje drewniana, wąska prycza oraz sandały jak również jest mała relikwia św. Brata Alberta..
Stefan Żeromski w kaplicy klasztoru albertynek umieścił akcję swojej powieści Nawracanie Judasza.
W drugim pokoiku obok celi brata Alberta znajduje się obecnie izba jego pamięci. Są w niej książki, pocztówki i obrazki.
Znajdują się trzy duże obrazy zawieszone na ścianach: św. Barata Alberta, błogosławionej Bernardyny i obraz zmartywchwstałego Jezusa Chrystusa.
Ja kupiłem sobie parę folderów, obrazek z krzyżem, parę cytatów i książkę: "365 dni z Bratem Albertem".
Pustelnię często odwiedzają turyści bardzo licznie wędrujący tędy w Tatry.
Niedaleko znajduje się kaplica i klasztor sióstr albertynek.
Przy klasztorze sióstr albertynek znajduje się kaplica Św. Krzyża konwentu Brata Alberta, wzniesiona w 1898r. wg proj. Stanisława Witkiewicza. Jest ona bardzo minimalistyczna, gdyż znajduje sie tylko skromny drewniany ołtarz z krzyżem oraz obraz św. Brata Alberta.
Za klasztorem jest studzienka ze świętym źródełkiem i modlitwą "Bogu Chwała".
Po godzinie czasu spędzonym w pustelni poszedłem dalej brukowanym granitowymi kamieniami (tzw. "kocimi łbami") szlakiem tzw. Drogą Brata Alberta pod Hotel Górski PTTK "Kalatówki", znajdujący się na Polanie Kalatówki.
Hotel położony jest na wysokości 1198 m n.p.m. na morenie u podnóża Krokwi.
W hotelu jest restauracja, dwie kawiarnie (gdzie min jest fajny przytulny kominek), siłownia, sauna, wypożyczalnia sprzętu narciarskiego. Obok, na polanie Kalatówki zimą czynne są dwa wyciągi narciarskie Kalatówki.
Po podbiciu ksiażeczki GOT poszedłem porbić zdjecia na Polanie Kalatówki, gdzie pasło się wiele owiec. Romzawiałem też chwilę z bacą, który pilnował owiec. Był on bardzo niegrzeczny i przymilał się do turystek:), nawet chciał się z jedną ożenić.
Polana Kalatówki jest to polana reglowa w Dolinie Bystrej w Tatrach Zachodnich.
Od wschodniej i północnej strony stoki polany łagodnie opadają do zalesionej doliny potoku Bystra. Od pozostałych stron otoczone są zalesionymi wzniesieniami Kalackiej Turni i Kalackiego Upłazu.
Dolna część polany (przy potoku Bystra) znajduje się na wysokości 1160–1200 m n.p.m., górna – 1200–1250 m n.p.m.
Nazwa polany pochodzi od nazwiska dawnych właścicieli, Kalatów, którzy już w XIV wieku byli sołtysami w miejscowości Szaflary. Polana była koszona i wchodziła w skład Hali Kalatówki.
Roztacza się z niej wspaniała panorama grupy Kasprowego Wierchu.
Następnie poszedłem szlakiem niebieskim, głwonie w lesie, przewaznie po ścieżce kamienistej aż doszedłem do Hali Kondratowej.
Jest to dawna hala pasterska w Dolinie Kondratowej w Tatrach Zachodnich, a nazwa hali pochodzi prawdopodobnie od pierwszego właściciela.
Z Hali Kondratowej widać piękne widoki na Giewont i Długi Giewont, na Kopę Kondracką i Goryczkowe Czuby oraz mozna nawet odstrzec Kasprowy Wierch.
Stoi tam także schronisko PTTK "Na Hali Kondratowej", gdzie zatrzymałem sie i napiłem goracej czekolady oraz czekałem z 10 minut w kolejce do toalety.
Można stąd udać się na Kondracką Przełęcz (i dalej na Giewont lub Czerwone Wierchy), Przełęcz pod Kondracką Kopą (i dalej przez Suchy Wierch i Goryczkowe Czuby w stronę Kasprowego Wierchu lub na Czerwone Wierchy) oraz do Kuźnic.
Po kolejnej pół godziny poszedłem przez Halę Kondratową na Przełęcz pod Kopą Kondracką (1863), gdzie przez cały czas wędrówki widać było po prawej stronie masyw Giewontu, Halę Kondratową i zbocze Kopy Kondrackiej (2005). Szlak pnął się dosyć stromo pod góre po kamienistych schodkach, więc można było się zmećzyć.
Między Halą Kondratową a Przełęczą pod Kopą Kondracką (1863) jest 530m przewyższenia.
Na przełęczy też chwilę posiedziałem, ze względu na piękne widoki oraz zjadłem sobie wafelki i napiłem wody.
Przełęcz znajduje się na wysokości 1863m.n.p.m. między Kopą Kondracką (2005) a Suchym Wierchem Kondrackim (1890).
Po słowackiej, południowej stronie pod przełęczą znajduje się Dolina Cicha, po polskiej, północnej stronie– Dolina Kondratowa.
Z szerokiego siodła przełęczy widać rozległe widoki na Tatry Wysokie, Goryczkowe Czuby i piękny widok na pobliski Giewont, Zawrat Kasprowy i Kasprowy Wierch.
Widać także Kopę Kondracką (2005), Tatry Słowackie, zbocza Małołączniaka (2096) i Krzesanicy (2122).
Po pobycie na przełęczy poszedłem dosyć stromym podejściem po ścieżce kamienistej na drugi mój dwutysiecznik w tym roku i pierwszy z czterech szczytów Czerwonych Wierchów. Szczytem tym była Kopa Kondracka (2005).
Kopa Kondracka (2005) jest najniższym szczytem z Czerwonych Wierchów w Tatrach Zachodnich i najbardziej wysuniętym z nich na wschód.
Znajduje się między Suchym Wierchem Kondrackim (1890) a Małołączniakiem (2096).
Szczyt wznosi sie nad trzema dolinami: Doliną Małej Łąki, Doliną Bystrej (jej górnym piętrem Doliną Kondratową) i Doliną Cichą.
Od południowej, słowackiej strony poniżej Kondrackiej Kopy znajduje się Dolinka Rozpadła będąca odgałęzieniem Doliny Tomanowej Liptowskiej.
Od wierzchołka odchodzi północna grań Kopy Kondrackiej, łącząca się poprzez Kondracką Przełęcz z masywem Giewontu.
Zbudowana jest ze skał osadowych (wapieni i dolomitów). Część szczytowa, podobnie jak w przypadku pozostałych szczytów z tej grupy wchodzących w skład wyspy krystalicznej Goryczkowej, pokryta jest czapą skał metamorficznych i alaskitów (na wysokości powyżej 1930 m n.p.m.). Zbocza są trawiaste, o niewielkim nachyleniu, wierzchołek kopulasty.
Na przykrywających kopułę szczytową skałach granitowych rosną rośliny granitolubne.
Rosnący na podłożu granitowym i czerwieniejący już w połowie lata sit skucina nadaje stokom Kopy Kondrackiej i pozostałym szczytom Czerwonych Wierchów czerwone zabarwienie, dobrze widoczne szczególnie w jesieni, stąd nazwa Czerwone Wierchy.
Kopa Kondracka jest jednym z najczęściej odwiedzanych szczytów tatrzańskich, czego sam doświadczyłem:), była dużo ludzi, wiekszość potem szła albo na Giewont, albo do Halę Kondratową lub na Goryczkowe Czuby, trochę mniej turystów szło na Małołączniaka.
Z wierzchołka rozległe widoki, szczególnie piękny widok na Giewont (1894) i Długi Giewont, po prawej stronie, na Tatry Słowackie po lewej stronie, Goryczkowe Czuby i Kasprowy Wierch (1987), na szczyty Tatr Wysokich w oddali, na Małołączniaka (2096) i Krzesanicę (2122). Można również zoabczyć w dole zabudowania Kościelisko oraz w oddali Babią Górę (1725) w Beskidzie Żywieckim.
Pogoda w tym dniu była dobra, bez deszczu, ok. 18 stopni C, czasami tylko podwiewało ale tylko na podejściu na Małołączniaka (2096) i na Krzesanicę (2122).
Na Kopie Kondrackiej ciężko było mi zrobić zdjęcie przy tabliczce z nazwą szczytu, bo słońce nieco raziło w oczy i dodatkowo nie można było zrobić odpowiedniego zdjęcia, ze względu na refleksy. Mimo tego zdjęcia ze szczytu wyszły piękne.
Napiłem sie elktrolitów w płynie i poszedłem na drugi szczyt Czerwonych Wierchów- Małołączniak (2096).
Jak doszesłem do przełęczy to spotkałem przewodnika górskiego, który zrobił mi zdjęcie z Rysami w oddali:), jak również turystkę górską, która zrobiła mi zdjęcie na tle Tatr Słowackich.
Dalej szedłem po stromym i dosyć długim kamienistym podejściem pod szczyt, troche męczącym, ale obfitującym w piekne widoki po obu stronach, na Tatry Słowackie, masyw Giewontu i Kopę Kondracką z Tatrami Wysokimi w tle.
Lekko podwiewało na tym podejściu i cały czas widoac było poczerwieniałe zbocza Czerwonych Wierchów.
Około 16:00 byłem na Małołączniaku (2096) na którym spotkałem kolegę Oiotra z Gliwic, z którym chdoziłem po Tatrach pod koniec sierpnia. Szliśmy na Małołączniaka z przeciwnych stron, on z Kir a ja z Kuźnic. On dalej już nie szedł na Kopę Kondracką tylko schodził z Małołączniaka szlakiem niebieskim, prawdopdopodobnie do Gronika, a ja miałem w planie iść dalej na Krzesanicę i przejść całe Czerwone Wierchy.
Na Małołączniaku już nie było tylu osób co na Kopie Kondrackiem, myślę że ledwie kilka ze mną. Była tak grupka dwóch chłopaków i dwóch dziewczyn, którzy robii dosyć ekwilibrystyczne zdjęcia na słupku granicznym.
Ja natomiast wziąłem kamienie, które znalazłem na szczycie i usypałem swój własny kopczyk z kamieni:). Myślałem, że te kopczyki są na Małołączniaku, a one jak się okazało później były na Krzesanicy. Mimo tego oprócz mojego turyści zrobili kilka kopczyków z kamieni.
Małołączniak (2096) jest drugim dwutysięcznikiem na mojej wycieczce z masywu Czerwonych Wierchów.
Na wschodzie sąsiaduje z Kopą Kondracką (2005), oddzielony od niej Małołącką Przełęczą (1924), na zachód z Krzesanicą (2122) poprzez Litworową Przełęcz (2037).
Jest to dosyć dobrze wyodrębniony szczyt. Niewielki fragment jego wierzchołka jest dostrzegalny z niektórych miejsc Zakopanego na południowy wschód od kulminacji Giewontu.
Wznosi się nad trzema dolinami walnymi: Doliną Cichą, Doliną Małej Łąki i Doliną Kościeliską.
Jego nazwa wywodzi się od Doliny Małej Łąki, nad którą się znajduje.
Jego stoki opadają do trzech dolin: od południowej strony do słowackiej Dolinki Rozpadłej uchodzącej poprzez Jaworowy Żleb do Doliny Tomanowej Liptowskiej oraz od północnej strony do Wyżniej Świstówki Małołąckiej, będącej górnym piętrem Doliny Małej Łąki, oraz do Doliny Litworowej, będącej górnym piętrem Doliny Miętusiej (odnoga Doliny Kościeliskiej).
Grzbiet jest długi i kopulasty, ale od wschodniej strony jego stoki podcięte są stromymi urwiskami Wielkiej Turni.
Również poniżej Kobylarzowego Siodełka północno-wschodni grzbiet Małołączniaka obrywa się kilkoma turniami o urwistych ścianach – są to Pośrednia Małołącka Turnia, Skrajna Małołącka Turnia, Zagonna Turnia i Kobylarzowa Turnia.
Małołączniak zbudowany jest z wapieni i dolomitów, a część szczytowa od wysokości ok. 1840m.n.p.m. przykryta jest warstwą skał krystalicznych.
W północnych stokach Małołączniaka znajdują się najgłębsze jaskinie Tatr: Jaskinia Wielka Śnieżna i Śnieżna Studnia.
Czerwieniejące już w lecie końce pędów sity skuciny nadają Małołączniakowi czerwone zabarwienie. Od tego zabarwienia pochodzi nazwa Czerwony Grzbiet, a także dawna nazwa Małołączniaka– Czerwony Wierch, jak również nazwa całego masywu Czerwonych Wierchów.
Z wierzchołka widać rozległe widoki, szczególnie na okazale prezentujące się stąd szczyty Tatr Wysokich, na Tatry Słowackie, na Kościelisko i okolice oraz na Babią Górę i Pilsko w Beskidzie Żywieckim. Widać również masyw Giewontu, Kopę Kondracką (2005), Krzesanicę (2122), wierchołek Ciemniaka (2096) i Twardy Upłaz z Twardą Kopą (2026).
Po chwili odpoczynku poszedłem dalej szlakiem na Krzesanicę (2122).
Po drodze były widoczne te same widoki co na szczycie, jak również w całej okazałości Krzesanica (2122) i jej zachodnia i wschodnia odnoga, które są przepaściste, w kształcie pionowych wysokich ścian.
Ze szalku widac także Małołączniaka, patrząc od strony Krzesanicy.
Idąc szlakiem spotkałem małą dziewczynkę, myśle, zę ok. 5 latek, któea szła ze swoim tatą i jego mamą na Krzesanicę i później do Kir.
Jeszcze do Krzesanicy jakoś doszła, ale juz na szczycie zaczęła płakać, chciała jeść i spać i w dalsza drogę tata niósł ją na plecach, bo była bardzo zmęczona.
Na szlaku spotkała mnie niespodzianka, a mianowicie kozica górska, a myślałem że nie uda mi się na tej wycieczce zobaczyć kozicy górskiej, a tutaj jednak miałem szczęście. Widziałem jak kozica przechdzi sobie powoli po zboczu Krzesanicy, przecinając szlak na Krzesanicę.
Na Krzesanicy (2122) byłem o godz. 17:00 i spotkałem tylko dziewczynę z chłopakiem oraz rodziców z córeczką, o których wcześniej pisałem.
Krzesanica (2122) jest najwyższym ze szczytów Czerwonych Wierchów. Wznosi się nad polską Doliną Miętusią i słowacką Doliną Cichą.
Od wschodu sąsiaduje z Małołączniakiem (2096), oddzielona od niego Litworową Przełęczą (2036), od zachodu z Ciemniakiem (2097), oddzielona Mułową Przełęczą (2064).
Nazwa szczytu pochodzi od północnej ściany zwanej krzesaną.
Szczyt Krzesanicy (2122) to niemal pozioma, kamienista platforma o długości około 100m. Na północną stronę opada do Mułowego Kotła pionową ścianą o wysokości około 200m, na południe łagodnym, trawiastym zboczem.
Odchodzą od niej dwie granie boczne: Rozpadła Grań wrastająca w południowe zbocze oraz północna grań Krzesanicy oddzielająca Dolinę Mułową od Doliny Litworowej.
Krzesanica (2122) zbudowana jest z dolomitów z domieszką wapienia. W ścianach południowych, po słowackiej stronie odkryto ok. 50 jaskiń, najgłębsze z nich mają 166m.
Na wysokości 2110 m.n.p.m. znajduje się otwór jaskini Szczelina w Krzesanicy II, będącej najwyżej położoną jaskinią Tatr Zachodnich.
Natomiast w północnej ścianie znajdują się jaskinie: Dziura w Krzesanicy I i Dziura w Krzesanicy II.
Krzesanica (2122) słynna jest z tego, że wędrowcy ustawiają wieżyczki z kamieni na szczycie, co wygląda jak cmentarz albo krajobraz z Marsa:). Jest ich bardzo dużo!!!
Ze szczytu możemy zoabczyć piekna panoramę na Małołączniaka (2096) i jego zbocze, na Kopę Kondracką (2005) w oddali, na Ciemniaka (2096) z jego pionową ścianą i Tardym Upłazem oraz Twardą Kopą (2026), Tatry Słowackie, Dolinę Miętusią i Dolinę Cichą, jak również Kościelisko i okolice.
Zjałem trochę, napiłem się, porobiłem zdjęcia i poszedłem około 17:40 w stronę Ciemniaka (2096), ostaniego ze szczytów Czerownych Wierchów.
Szedłem dosyć stromym zejściem po stopniach skalnych, gdzie na pocżatku musiałem zeskoczyć w pewnym miejscu pionowo 2m.
Potem szedłem dalej skalistym szlakiem, który niekiedy był bardzo wąski, i nieco poochylony, a kamienie śliskie, a zbocze trawiasto- skaliste stromo opadało z lewej strony na Słowację.
W dalszej części szlaku szedłem kamienistym szlakiem stromo do góey, w niewielkiej odległości o pionowej sciany Ciemniaka, za którą była wysoka przepaść.
Do Cieminiaka (2096)doszedłem ok. 18:30.
Znajduje się w grani głównej Tatr Zachodnich, pomiędzy niewielką Mułową Przełęczą (2067), oddzielającą go od Krzesanicy (2122), a Tomanową Przełęczą (1686).
Wierzchołek Ciemniaka (2096) to płaska i rozległa kopuła szczytowa, od której odbiegają cztery granie.
We wschodnim kierunku przez Krzesanicę odcinek grani głównej.
W południowym kierunku odcinek grani głównej poprzez Tomanowe Stoły do Tomanowej Przełęczy. Na Ciemniaku następuje załamanie głównej grani Tatr o 90°. W grani od wierzchołka znajdują się kolejno Wyżnia Mała Przełączka, Głazista Czubka, Mała Przełączka i Głazista Turnia.
Północno-zachodnia grań Ciemniaka oddzielająca Dolinę Kościeliską od Doliny Miętusiej. Najwyżej w grani tej znajduje się Twardy Grzbiet z Twardą Kopą, od wierzchołka Ciemniaka odgraniczoną Szerokim Siodłem.
W zachodnim kierunku Wysoki Grzbiet.
Ciemniak (2096) wznosi się ponad dolinami: Kościeliską, Tomanową, Tomanową Liptowską, Miętusią i polodowcowym kotłem niewielkiej Doliny Mułowej, do której opadają strome, lecz nieduże urwiska.
Nazwa szczytu pochodzi prawdopodobnie od tej właśnie doliny, zwanej dawniej przez pasterzy Doliną Ciemną.
Zbudowany ejst z dolomitów z wapieniami.
W stromym stoku zachodnim (od strony Doliny Kościeliskiej) znajdują się liczne skałki, tzw. Rzędy Tomanowe, poprzedzielane Czerwonymi Żlebkami. Te łączą się poniżej w Czerwony Żleb– jedyne północne odgałęzienie Doliny Tomanowe.
W wapiennych skałach Ciemniaka znajdują się liczne jaskinie. Największe z nich to: Jaskinia Miętusia, Jaskinia Lodowa w Ciemniaku, Studnia w Kazalnicy Miętusiej, Szczelina w Ciemniaku, Jaskinia Wysoka za Siedmioma Progami.
Ze szczytu Ciemniaka (2096) widać szczególnie dobre widoki na Dolinę Kościeliską i Tatry Zachodnie (Krzesanicę (2122), Małołaczniak (2096), Twardy Upłaz), Tatry Słowackie, widoczne jest też Jezioro Orawskie i Babia Góra w oddali.
Na szczycie nie było nikogo:), byłem sam.
Około 19:00 zacząłem schodzić szybko, bo zaczeło pwooli robić się ciemno przez Twardy Grzbiet i twarda Kopę (2026), z której było też widać pionową ścianę Ciemniaka (2096) i Krzesanicy (2122).
Dalej stromo w dół aż do Chudej przełeczki (1853) i obok Chudej Turni (1858).
Koło Upłazińskiej Kopki zrobiło się ciemno o 19:40 i schodziłem dalej po stromym kamienistym szlaku w nocy, dosyc długo. z latarką, było bardzo męczące zejście.
Koło 21:00 doszedłem przez Dolinę Kościeliską do Kir.
Niestety nie było już wtedy żadnego busa, więc zadzwoniłem do mojego miesjca noclegu, zeby pani zamówiła mi taksówkę, z czego wynikła afera.
Czekałem chwilę i podesżły do mnie dwie panie, które były na Bystrej i Błyszczu i też chciały się dostać do Zakopanego.
Po 15 minutach podjechała taksówka, więc wziałem te dwie panie i pojechalismy razem taksówką, oczywiście nieco mniej zapłaciłem.
Panie wysiadły niceo wcześniej ode mnie, a ja doejchałem do Nauczycielskiego Centrum Wypoczynkowo- Rehabilitacyjne ZNP/ul. Ciągłówka na nocleg.
Jak już doejeżdżałem, zadzwonił do mnie taksówkarz, który był zamówiony wcześniej przez panią z ośrodka, ale myślałem, że to on po mnie przyjechał do Kir na przystanek, a okazało się, że nie. Było troche nerwowo, ale ostatecznie sprawa sie wyjaśniła i poszedłem w końcu spać po męczącym dniu.

Autor zdjęć: Marcin Pyć